Tag Archive for planowanie

Koniec i Początek

Koniec roku dla mnie oznacza po prostu początek nowego. Ta prosta prawda napawa mnie entuzjazmem:). Zaczynamy rok nowymi marzeniami, celami, możemy układać nowe plany do realizacji. Tyloma pięknymi życzeniami dzielimy się nawzajem przed świętami, że właściwie nie wypada nie skorzystać z tej poświątecznej energii. Ok, rozumiem, dużo jedzenia było na święta i najtrudniej wykonać realizację tych celów, które wiążą się z poprawą kondycji fizycznej /ja mam taką właśnie sytuację, wszystkiemu winne makowce, serniczki i pierniczki… no ale cóż robić/. Tak swoją drogą ambicja i motywacja to fantastyczne źródła energii, ale jeżeli potrzebujesz chwilę na zastanowienie się nad tym, co w swoim życiu ulepszyć, zmienić, naprawić czy sobie zafundować, to warto zrobić sobie parę spacerów sam na sam ze sobą.

Koniec czyli inwentaryzacja

Usiądź w fotelu, weź do ręki notes i wypisz sukcesy i porażki minionego roku. Pamiętaj o wszystkich sferach życia. Podział zrób taki jak w horoskopach /nie czytam, ale podziały mają dobre/ sprawy zawodowe, sprawy sercowe, zdrowie i kondycja. Do pełnego zestawu dodałabym rozwój osobisty. W czterech grupach można wypisać sobie podsumowanie tego, co działo się przez cały rok. Możesz się mocno zdziwić, że tak wiele. Ostrzegam  taka analiza może zmienić twoje spojrzenie na samego siebie. Nagle okaże się, że wcale nie próżnowałeś:).

Początek to marzenia

Marzenia to właściwie cele, mniejsze lub większe. Aby zdać sobie sprawę dokąd zmierzasz warto wypisać listę swoich marzeń, najpierw paru, następnie wielu, aż dojdziesz do tysiąca. Możesz przeznaczyć na to specjalny notes i codziennie wpisywać tam dwa, trzy marzenia. Po jakimś czasie zauważysz, że z niektórych możesz stworzyć całkiem realne cele do realizacji… I tak oto, jak powiedział ktoś bardzo mądry, marzenia się spełniają. Pod warunkiem, że tego chcesz, dążysz do tego i jesteś wystarczająco zdeterminowany. Prawda jest bowiem taka, nie ma nić za darmo, trzeba jedynie wcisnąć ENTER.

Lista do analizy

Proponuję noworoczną zabawę. Poniżej lista do wydrukowania pytań, które warto sobie zadać aby poznać siebie lepiej, swoje potrzeby zamiary i plany. Mogłaby się nazywać „Quo vadis” ale byłby to plagiat oczywisty:) dlatego „Poznaj się lepiej” to lista, która niczym lajtowy test, przeprowadzi cię przez prywatny audyt siebie samego. Oczywiście robimy to w celu poprawy pewnych stref naszego życia, z których nie jesteśmy wystarczająco zadowoleni. I oczywiście sam test nie wystarczy by to osiągnąć, ale kiedy sami się „zdiagnozujemy” możemy starać się określić drogę do zrealizowania naszych marzeń-celów. I tu muszę dodać, że sama droga będzie już sukcesem, bo kiedy ruszysz będziesz dalej niż kiedy stoisz w miejscu.

Mam parę tematów do załatwienia

Ten rok będzie niesamowity dla mnie i dla Was. Na blogu wciąż będę publikować posty motywacyjne, bo one uzależniają jak ptasie mleczko. Będzie także kontynuacja „Organizacji szaf”y ponieważ znam się na tym i podzielę się chętnie z Wami tą wiedzą. Napiszę o ikonach stylu, ponieważ mamy wybitne osobowości na scenie mody, których nikt nigdy nie powinien zapomnieć. Ludzie, którzy zajmują się tą „płytką” stroną sztuki użytkowej to często myśliciele, którzy poprzez swoje innowacje i życiowe filozofie zmieniali świat artystyczny. Jakąż trzeba mieć odwagę by iść pod prąd i wyznaczać nowe ścieżki…Będą trendy w modzie i nie wiem co jeszcze ciekawego wymyślę, ale możecie na mnie liczyć. Mam takie marzenie by publikować częściej, a jak mówiłam nasze marzenia się spełniają kiedy stają się celami.

Inspiracje

Często kiedy składam komuś życzenia, życzę inspiracji, bo one są w rozwoju osobistym niezbędne. Inspiracji szukam nieustająco, czytam blogi, chodzę do księgarni słucham muzyki, której nie znam…szukam nowych jakości. Takie sytuacje uwielbiam prowokować. Dzięki temu wciąż czegoś doświadczam czyli czuję że żyję:) Życzę wam mocy inspiracji i abyście z tego koszyka wyjęli karteczkę PASJA. Karta ta bije wszystkie inne i sprawia, że wszystko ma sens. Przednoworoczne rozważania zamykam porcją motywacyjnych cytatów na dobry początek roku. Pozdrawiam Was serdecznie życząc wspaniałego 2017 roku.

Pozdrawiam Beata

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zarządzanie szafą cz. 2 Organizacja

zarzadzanie-2

„Cel bez planu jest tylko życzeniem…”

Podobno żeby odnieść sukces w każdym działaniu należy nakreślić plan, a potem konsekwentnie, w określonym czasie go zrealizować /cudownie by było:) /. Skoro mówimy zatem o organizacji i zarządzaniu, zdecydowanie zaczynamy od planu. Szafa to przede wszystkim miejsce, którego zawartość pomoże nam przetrwać poranki i bolesne wybory ciuchów na różniste okazje/. Zanim przeanalizujemy wnętrze, najpierw pogadamy o…opakowaniu.

Ergonomia koncepcyjna czyli Twoja Szafa jest dla Ciebie.

Warto zastanowić się nad swoją szafą jak nad układem półek, nie żartuje, to na początek. Przecież meble powinny być dostosowane do naszych potrzeb: wzrostu, płci, częstotliwości korzystania. Należy odpowiednio zaprojektować jej pakowność i pojemność. Nikt nie rozmawia o pojemności szafy w litrach choć o walizce, czyli „najmniejszej szafie świata”, już tak. O ergonomię szafy doskonale troszczą się firmy, które projektują garderoby. Tworzy się tam pakowne szafy, co nie znaczy ogromne, ale też oddzielną przestrzeń, często dość sporą, na nasze ubrania i rzeczy potrzebne w domu itd. Firmy proponują nie tylko odpowiednie podziały półek, ale też specjalne, nieco bardziej płaskie szuflady z odpowiednimi podzielnikami na bieliznę czy biżuterię. Często spotkacie też wieszaki wysuwane na spodnie i krawaty, rozwiązań, często opatentowanych, jest wiele. Obecnie w garderobach montuje się oświetlenie tak, by doskonale widzieć jej zawartość. W szafie oprócz otwartych półek można zastosować szuflady po to, by np. oszczędzić miejsce w pokoju na komodę. Wysokość umieszczenia elementów i półek w szafie zależy także od tego, jak często z nich korzystamy. Najwyżej umieszcza się półki na bagaż typu walizki, pościel, ręczniki, koce itp. Moja rada: jeżeli masz już w domu dobrze zaprojektowaną garderobę zajrzyj tam i zastanów się, czy wszystkie rzeczy, które  przechowujesz do czegoś są ci jeszcze potrzebne. Z reguły w 80% przypadków często chomikujemy tam różne ciekawe przedmioty przez dziesięciolecia.

System zabudowy szaf Pax IKEA

System zabudowy szaf Pax IKEA

Każda nasza rzecz zawieszona w szafie ma swoją określoną długość. Spodnie, koszule czy swetry można zawiesić w półce o 1/2 długości w stosunku  do tej na sukienki czy płaszcze.  Podobnie u mężczyzn: dłuższe półki przeznaczamy na garnitury i płaszcze, krótsze na koszule, a najkrótsze na składane dzianiny typu t- shirty lub swetry. W szafie muszą znaleźć się półki na obuwie.  Jedna lub dwie komory powinny być przeznaczone na pudełko, gdzie składamy odzież sezonową. Jeżeli nie masz oddzielnej komody na bieliznę i skarpety możesz jedną z komór przeznaczyć na szuflady, w których będziesz trzymać wszystkie bibeloty. Trzeba dobrze zaplanować wysokości bowiem ważne jest, by garderoba była dopasowana do Ciebie. Niskie osoby mogą mieć problem z sięgnięciem po wieszak jeśli nie będzie to odpowiednia dla nich wysokość. Jest oczywiście specjalny wieszak przystosowany do tego, by zawiesić rzeczy wyżej od naszego zasiegu, ale w mojej opinii są to niewygodne rozwiązania.

szafa-kobieta

Podział przestrzeni garderoby dla kobiety

wspolna-szafa

Wspólna garderoba dla dwojga w wersji maxi

Sprawiedliwy podział przestrzeni…hmm…

Czy istnieje coś takiego w garderobie dla Niej i dla Niego? Oczywiście, że nie. Kobieta musi mieć tej przestrzeni nieco więcej, nie żartuję… Wiem, że wielu sprawiedliwych partnerów doskonale o tym wie, zaobserwowali to już dawno. Kobiety wciąż mają za mało miejsca w szafie i to jest fakt niepodważalny tak jak ten, że ziemia jest okrągła:)

wspolny-podzial

Podział przestrzeni we wspólnej garderobie w wersji pomniejszonej

 

Design jest wszędzie.

Jeżeli jesteście tymi szczęśliwcami, którzy dopiero projektują swoją szafę, lub za chwilę będą przerabiać swoją garderobę chciałabym zwrócić uwagę na aspekt designu. To już nie te czasy kiedy brało się pierwszą płytę paździerzową, i jak była w kolorze buk, to dawaj, a jak w innym, to też świetnie. Tak wiele jest obecnie źródeł cudownych inspiracji, że naprawdę warto po nie sięgać: patrz instagram lub pinterest. Tam znajdziesz szafę swoich marzeń, którą  pokażesz zdolnemu, polskiemu stolarzowi, a on wybuduje ci…jeszcze fajniejszą /fenomen polskiego stolarza/. Chcesz białą, będzie biała, chcesz w klonie kanadyjskim-masz, chcesz wenge, proszę bardzo…

Garderoba tapicerowana wg. projektu Macieja Zienia - genialna:)

Garderoba tapicerowana wg. projektu Macieja Zienia – genialna:)

Trendy we wnętrzach często pokazują modne garderoby. Ciekawostką jest tapicerowanie  garderoby tkaniną np. zamszem czy szafy transparentne, szklane. Warto dopasować dodatki do konceptu garderoby np. wieszaki. Jeżeli masz szafę w ciemnym odcieniu drewna, to postaraj się wyszukać podobne w odcieniu wieszaki drewniane . Modne są białe wieszaki do białego wnętrza garderoby lub srebrny lub miedziany drut do przezroczystego, lekkiego konceptu wnętrza. Możliwości jest naprawdę wiele, a dostępność materiałów…zatrważająca:) Działajcie.

Design is so important because chaos is so hard… Jules Feiffer.

Są także i otwarte koncepty garderoby tzw. typ „open space„, w których z założenia odzież wisi luzem na wieszakach, nie ograniczonych żadnym meblem. Jeżeli jesteś człowiekiem do bólu zorganizowanym lub masz mało rzeczy /przy dużej ilości ciuchów ten pomysł się nie sprawdza/ to możesz również i tak przechowywać swoje odzieżowe skarby. Taki typ garderoby świetnie sprawdzi się w sypialni, gdzie np. posiadamy także szafę zabudowaną, a ta „otwarta” pełni funkcję pogotowia stylizacyjnego czyli rzeczy, które będą zakładane za chwilę.

Garderoba w stylu "open space", źródło: pinterest

Garderoba w stylu „open space”, źródło: pinterest

anordinarywoman-net

Szafa w stylu „open” na wyjątkowo małej przestrzeni, źródło: pinterest

Ikea Rigga-garderoba w stylu "open space"

Ikea Rigga – garderoba w stylu „open space”, źródło: pinterest

Garderoba w stylu "open space", źródło: pinterest

Garderoba w stylu „open space”, źródło: pinterest

Wieszak z gałęzi doskonale sprawdzi się w planowaniu garderoby w stylu "open space"

Wieszak z gałęzi, sprawdzi się w planowaniu garderoby w stylu „open space”, pinterest

Garderoba "otwarta z lustrem Ikea

Garderoba „otwarta” z lustrem Ikea

Garderoba "otwarta z lustrem

Garderoba „otwarta” z lustrem i „ścianą” obuwia, źródło: pinterest

Dobre nawyki nie są złe.

Jeśli macie już mebel waszych marzeń to znaczy, że poranki będą piękniejsze, bo łatwiej będzie się ubrać. Proste. Niestety jeżeli nie wyrobicie w sobie nawyków układania ciuchów zgodnie z jakąś logiką /najlepszą dla Was/, to na dłuższą metę z zarządzania szafą nigdy nic nie wyjdzie, ponieważ zabraknie…zarządzania. Układajcie ciuchy wg. wzorów: dzianiny do dzianin, koszule do koszul, sukienki i płaszcze do dłuższej komory itp. /swoją drogą doskonała metoda na niektóre nerwice:)/ Żarty żartami, ale tu ważą się losy waszego: Miłego Rozpoczęcia Dnia. Ponieważ życzę Wam, aby każdy dzień był piękny, pełen dobrej energii i inspirujący dla Was, dlatego powstaje ten cykl.

P.S.

Zanim szafę zaprojektujesz w kroku drugim pamiętaj o pierwszym kroku czyli oczyszczaniu.

Aby poczytać na ten temat wejdź TUTAJ.  W następnym poście napiszę o tzw. „Złotej Szóstce”. Przeanalizujemy basic w Twojej szafie „od podszewki”.

Jak Wy radzicie sobie ze swoją garderobą?

Jeśli podoba Ci się ten post, polub mnie na facebooku.

Na instagramie znajdziesz to, czego na facebooku nie znajdziesz.

Czekam na Wasze cenne opinie, pozdrawiam ciepło.

Beata

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zarządzanie szafą cz 1. Oczyszczanie

nagłówek szafa 1

 „Małe kroki, które robisz do przodu są lepsze niż duże, które tylko planujesz”

Wiesz, że Twój wizerunek pracuje za Ciebie zanim popiszesz się swoją elokwencją i wiedzą?

To najszybszy komunikat o Tobie, który wysyłasz do odbiorcy. Dobry wizerunek świadczy o Tym, że umiesz zarządzać sobą, jesteś zdyscyplinowany, kreatywny. Po prostu miło na Ciebie popatrzeć. Jeżeli wyglądasz profesjonalnie to znaczy, że jesteś profesjonalistą. Zawsze podkreślam, że to ogromna siła w budowaniu własnej Marki Osobistej. Czy zatem możesz pozwolić sobie na to, by zaniedbać temat Twojej szafy, od której wszystko się zaczyna?

Zarządzanie to mocne słowo.

Wymaga od nas dyscypliny i systematyczności, a jak wiadomo zazwyczaj dość emocjonalnie traktujemy zawartość naszej szafy. Ostatnio usłyszałam od znajomej, że musi w domu dobudować szafy, bo nie mieści się ze swoją garderobą. Poradziłam, żeby zrobiła uczciwą inwentaryzację, następnie selekcję i pozbyła się ubrań, których rok na siebie nie zakładała. Dlaczego byłam tak okrutna? Dlatego, że najcenniejsze w naszej szafie jest… puste miejsce na nowe ciuchy. Myślę że trafiłam tym argumentem w rzesze uradowanych zakupoholiczek, które leczą depresję letnio jesienną nowymi, modnymi zdobyczami.

Zarządzanie to jednak zarządzanie i nie ma zmiłuj.

Nasza szafa tworzy nasz wizerunek, oszczędza cenny czas, sprawia, że co dzień wyglądamy nienagannie, bowiem nie wystarczy jednego dnia wyglądać świetnie, a już następnego odpuścić.

Zaczniemy od pozbycia się rzeczy niepotrzebnych, aby uzupełnić tymi niezbędnymi.

Zarządzanie szafą to określenie dobrych proporcji jej zawartości. Poniżej podział na rodzaje odzieży w procentach jaka powinna znaleźć się w Twojej garderobie.

proporcje_15564522_8dc3e991a322d9d9080aa24af877f475ebfb0f59

Zasady zarządzania szafą:

Z 3/4 garderoby często nie korzystamy, taka jest prawda. Ciuchy leżą w szafie i czekają na moment kiedy przypomni nam się, że może fajnie by z czymś tam się zestawiły. Takie rzeczy po prostu eliminujemy. Systematycznie pozbywaj się rzeczy niepotrzebnych. Jest to bolesny i najtrudniejszy moment jednak na pocieszenie powiem, że także bardzo „oczyszczający”. Odczujesz pustkę, ale i ulgę. Najważniejsze abyś uczciwie pozbyła się nie jednej czy dwóch sztuk odzieży, ale np. połowy /jestem przekonana, że nie była ci potrzebna/.

Etap pozbywania się zawartości szafy jest bolesny. Wiem o tym. Sama to przeszłam i od czasu do czasu do tego wracam. Ale trzeba to robić, aby lepiej zarządzać jej zawartością. Mniej znaczy lepiej. Nie potrzebujesz dużo, potrzebujesz, by odzież była w dobrym gatunku, zgodna z podziałem zawartości szafy /na rysunku/, dopasowana do Ciebie i aktualna modowo.

Przy okazji pierwszego kroku „dobrego zarządzania szafą” jest zrozumienie do jakich celów będzie nam ona służyć. Czy będzie zaprojektowana z myślą o pracy, jeśli tak to jakiego rodzaju. Dla jednych  będzie ona zgodna z dress codem /praca w instytucjach czy bankach/ dla innych sportową elegancją, będzie przeznaczona dla biznesu średniego i wyższego szczebla lub będzie realizować funkcje reprezentacyjne. Czasem będzie także w duchu street wear /aktywni freelancerzy, styliści/. Są to przypadki gdzie proporcje szafy z wykresu mogą się nieco zmienić, ale wierzcie mi, konstrukcja podstawowa pozostaje ta sama.

Aby budować nową szafę trzeba zrozumieć siebie: swój typ sylwetki, poznać swoją kolorystykę oraz zastanowić się w czym będziemy wyglądali naprawdę dobrze. Zapomnij o sukience, w której świetnie jest Twojej przyjaciółce jeżeli jest ona całkiem innym typem sylwetki czy innym typem kolorystycznym. To są pułapki naszej natury. Chcemy mieć to, co inni /czytaj inne/. To niestety rzadko się sprawdza.

Zatem zanim zaczniesz ze mną budować swoją szafę wykonaj 5 małych kroków:

szafa plan

  1. Oczyszczanie: krok niezbędny i bardzo trudny. Musisz pozbyć się rzeczy: za małych, nie modnych, zniszczonych /szczególnie butów-masz ich więcej niż ci się wydaje/, lub tych, których nie używałaś co najmniej rok. Pozbywasz się ich poprzez sprzedaż na portalach typu allegro, olx itp, oddajesz za małe niezniszczone ubrania przyjaciółkom, przekazujesz odzież na PCK, oddajesz na recykling /niektóre marki prowadzą takie programy-uzyskasz z tego jakąś korzyść np. bon na nowe zakupy/ ostatecznie wyrzucasz lub przeznaczasz na ścierki do sprzątania /doskonałe do tego są stare t-shirty/. Sposobów na pozbycie się ubrań jest naprawdę sporo, po prostu zacznij.
  2. Analiza: ma dwa etapy. Najpierw zastanów się jakim jesteś typem kolorystycznym, jaką masz sylwetkę, przewertuj internet i spisz notatkę jakie rzeczy będą do Ciebie najlepiej pasować. Drugą częścią analizy będzie przemyślenie: jaka odzież powinna tu zaistnieć przede wszystkim /90 % zawartości to zazwyczaj odzież do pracy/ i czego mi brakuje do dwóch, trzech kompletnych zestawów.
  3. Puste miejsce: Jest ono najcenniejsze. Zastanów się czym je zapełnisz. Pamiętaj, że lepiej jest kupować klasykę w dobrym gatunku. Zazwyczaj płacisz więcej, ale za jakość, która posłuży ci na dłużej i do wielu rzeczy będzie pasować.
  4. Planuj budżet: Każdy z tych kroków zajmie Ci trochę czasu. Zatem o budżecie pomyśl od razu i zacznij odkładać systematycznie jakąś kwotę, aby realizować plan. Plan zakupów zrób na dłużej i sukcesywnie go realizuj. Jedynie zakupy trendów /10% szafy/ musisz zrobić aktualnie do sezonu, bowiem tak jak bardzo modne są teraz tak za chwile będą całkowicie do wyeliminowania. Nigdy jednak z nich nie rezygnuj. Nie chcesz przecież wyglądać jak Ciocia Klocia.
  5. Sezon w szafie: Ja wymieniam szafę dwa razy w roku, na wiosenno letnią i jesienno zimową. Szczególnie zimny sezon zajmuje cenne miejsce w garderobie: zimowe płaszcze, kurtki, odzież narciarska, itp. Dlatego to, co można zapakuj hermetycznie i odłóż na wyższe półki. Wcześniej jednak przejrzyj dokładnie całość i wyeliminuj rzeczy, których już nie założysz.

 

W następnej części opracujemy plan uzupełnienia garderoby: od podstaw po modne akcesoria, które w szafie warto mieć.

Pozdrawiam Beata

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Produktywność krok 4: organizacja.

4

Ten wpis kończy „Cztery kroki do produktywności”- serię postów prowadzących nas do lepszej jakości naszego codziennego życia. Na początku było słowo, a na końcu jest …organizacja. Zapewne ciągle słyszycie, że nie ważne jak się zaczyna, ważne żeby dokończyć. Fajnie, tylko wg. mnie ważne jak się zaczyna, kontynuuje i kończy. Cały proces jest istotny, a jak nie możesz przekroczyć pewnego progu, zatrzymaj się, cofnij i… idź dalej. Nie zawsze przecież jesteśmy w takiej kondycji psychicznej, by żyć perfekcyjnie, wg. planu i wypisanych przez siebie założeń.

Planowanie:

Planowanie opiera się na załatwianiu tematów w trzech obszarach: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Rozpisujesz te trzy obszary jako plan: zrealizowane, w trakcie realizacji, do zrobienia. Brzmi to jak prosty raport sprzedaży w sklepie internetowym, ale o tej całej produktywności piszę po to, aby poprawiać jakość działań w życiu i głęboko wierzę, że wpływa to na zmianę naszej rzeczywistości „od zaraz”.

Metoda ALPEN, której autorem jest Lothar J. Seiwert pozwala doskonale zawalczyć z tzw. „leniem” zwanym również prokrastynacją czyli wiecznym odkładaniem na jutro. Musisz jedynie trzymać się pięciu zasad planowania dnia, które są w tej metodzie zawarte:

  1. Napisz plan wszystkich zadań do wykonania.
  2. Oszacuj czas, w jakim zakładasz wykonanie zadania.
  3. Stwórz harmonogram dnia: co zrobisz o której godzinie.
  4. Zdecyduj o priorytetach w działaniu.
  5. Skontroluj się czyli zrób podsumowanie.

W mojej opinii metoda ta jest na tyle uniwersalna, że można nią zaplanować dzień, tydzień, miesiąc, rok czy dekadę.

1. Ważne jest, abyś trzymał się określonej pory planowania np. będzie to piątek w przypadku planu tygodniowego lub godz. 19.00 w przypadku rozpiski planu na następny dzień.

2. Kiedy szacujesz czas wykonania planowanych celów, tak naprawdę starasz się sam zdyscyplinować i założyć, że wykonasz więcej zadań /wyłącz facebooka, smatrfona i TV/.

3. Twój harmonogram dnia zakłada, że np. 8 godzin jesteś w pracy i tematy ważne dla Ciebie załatwiasz od  17.00 do 20.00. To dość krótki czas, który dodatkowo nie jest tak efektywny jak np. przedpołudnie. Jesteśmy zmęczeni, potrzebujemy także jakiegoś resetu.

4. Priorytety w działaniu to ustawienie stopnia ważności wykonywanych zadań. Wiadomo, czasem nie udaje się zrealizować całego planu, który ambitnie wypisałeś sobie na dwie strony A4. Ustawienie hierarchii pozwoli nam załatwić najważniejsze, a reszta jeżeli się nie zdeaktualizuje, przechodzi na następny dzień. Przyjrzyj się liście: może są zadania, które inna osoba pomoże Ci wykonać. Może to być ktoś z rodziny lub koleżanka w pracy.

5. Kontrola to zwyczajne podsumowanie i wyciągnięcie wniosku: co zrealizowałam, co zostało i dlaczego. Co mogę zrobić, by być bardziej efektywną i zorganizowaną. W metodzie Alpen nie ma niestety zawartej myśli, którą sama planuję wytatuować sobie na czole: Nie poddawaj się, trwaj, nie ustawaj… hmm..

2

Korzyści z planowania i organizacji:

Wszystko, co robimy, jak działamy warto zaplanować ponieważ zwiększymy tym sposobem:

a/ swoją efektywność

b/ swoją wydajność

c/ swoją skuteczność

Same plusy. Dodatkowo dodam: mniej stargane nerwy, milszy przebieg dnia, poczucie opanowania swojego wcześniej nieopanowanego żywota. Znowu plusy.

Zrób sobie business-brunch czyli spotkaj się sam ze sobą. W organizacji własnego życia to bardzo istotne, by znaleźć chwilę tylko na swoje myśli. Porę tego spotkania ustalasz sam. Istotne jest jednak to by raz w tygodniu starać się na nie wybrać konsekwentnie np. o tej samej porze.

Powtarzalność:

Rytm, powtarzalność, konsekwencja to tajemnica sukcesu. Mobilizujesz siebie sukcesywnie do działania, ale także podajesz regularny komunikat o Twoich działaniach innym. Rytm wpisów decyduje o poczytności bloga, rytm postów o followersach w mediach społecznościowych, regularne zbilansowane posiłki wpływają na Twoją sylwetkę, cotygodniowe lekcje angielskiego podwyższają Twoje kwalifikacje a regularnie praktykowane zajęcia sportowe wpływają na samopoczucie i kondycje. Efekty rytmu widać zazwyczaj po pewnym czasie, trzeba się uzbroić w cierpliwość, ale warto.

Multitasking – unikaj jak ognia:

Ten typ zachowań zdiagnozowałam niedawno u siebie. Wykonywanie wielu czynności na raz ze szkodą dla każdej. Uważność procentowo dzielę na: trzy książki do przeczytania na raz, pisanie czterech postów naraz, pracę nad dwoma projektami i dokończeniem edukacyjnych wysiłków, których się podjęłam w tym roku. Jestem zmęczona i średnio zachwycona poziomem ogarnięcia tych tematów przez siebie. Z założenia jeżeli coś robię, to staram się dotrzeć do sedna i zajrzeć pod podszewkę. Wtedy mam poczucie dobrze wykonanej roboty. Jednak multitasking niekiedy mnie dopada, bo po prostu za dużo chciałabym zdziałać na raz. W jakości, o którą mi chodzi to niestety nie zdaje egzaminu.

Prokrastynacja – eliminuj:

Odkładanie tysiąca rzeczy na później. Nie wiem czy są tacy ludzie, których prokrastynacja nie dotyczy. Wypieramy ze swojej psychiki rzeczy niepotrzebne, unikamy tych związanych z wysiłkiem. Zatem jest miło, przyjemnie i leniwie tyle, że prowadzi nas to donikąd. Wiadomo akcja równa się reakcja czyli wszystko co zrobisz będzie miało jakieś skutki w przyszłości. Jak nie robisz nic, nie podejmujesz działań, nic się nie wydarzy.

Nie blokuj się:

Zgodnie z założenie „nie wiesz jak coś zrobić, zacznij to robić”. W moim przypadku zawsze działa. Czasem im dalej w las tym ciemniej, ale nie jestem taką znowu niemotą, aby z tematami przed którymi staję, sobie nie poradzić. Jak sobie nie radzę, to szukam innych zdolnych, utalentowanych i przyjaznych ludzi, którzy pomogą mi ten problem rozwiązać.

Szuflada W. Allana:

Woody Allen ma taką szufladę, do której chowa karteczki z zapisanymi pomysłami do filmów. Kiedy myśli nad szerszym projektem to wyjmuje plik kartek i wiele z tych pomysłów realizuje. Wspominam o tym ponieważ tworząc plany, szczególnie te długo terminowe nigdy nie podchodź do nich na sucho. Dodaj do listy jakieś marzenia, pozornie nie do załatwienia albo te z grupy science-fiction. Wierz mi można , naprawdę można je zrealizować. Jak nie wszystkie to na pewno część. Za pomocą prostego zjawiska: planowania, organizacji i działania.

Determinacja:

J.K.Rowlinkg kiedy napisała już „Harrego Pottera” stworzyła listę kilkunastu agencji wydawniczych, do których uderzy z tym, jak dziś wiemy wiekopomnym dziełem. Wszystkie agencje oprócz ostatniej odrzuciły publikację książki. Na liście został jeszcze tylko jeden adres. Zniechęcona autorka, przekonana  o swojej porażce postanowiła zwyczajnie zrealizować plan do końca… nie wiem, co by było gdyby się niezdecydowała….

6

Obszary planowania:

Dobrze planując, zapisując wszystko i weryfikując cały czas te zapisy zyskasz ogromną kontrolę nad swoim życiem. Zapisuj rzeczy do zrobienia i zrobione, zapisuj ile czau dziennie ćwiczysz, zapisuj skrupulatnie ile kalorii zjadasz dziennie, albo ile szklanek wody pijesz. Zapisuj ilość przespanych godzin i wszystko co tylko przychodzi ci do głowy. Zrób sobie takie zapiski choćby przez tydzień, zobaczysz swoje życie w innym wymiarze.

Szuflady nie dasz rady, ale…

..noś ze sobą notes, czytaj: smartfon, w którym masz odpowiednie aplikacje do organizowania, zapisywania notatek, przypominacza spotkań itd. Smatrfon to Twoja osobista asystentka.

1

Fajne alikacje do zarządzania czasem:

kalendarz Google

Any.do

Inbox Zero

It’s focus time

trello

rememberthemilk

evernote

Jeżeli ten wpis jest dla Was cenny i macie ochotę na więcej poniżej linki do trzech poprzednich kroków „O produktywności”. Zapraszam do lektury.

Krok 1 Inwentaryzacja

Krok 2 Próbowanie

Krok 3 Pozytywne Myślenie

Na koniec zaprojektowałam dla Was do darmowego pobrania i wydruku:

planner dzienny, tygodniowy oraz listę TO DO.

TO DO

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Idzienny planner

planner tygodniowy

Idę planować tydzień, ale najpierw…kawa:)

Pozdrawiam Beata

5

 

Produktywność: krok pierwszy

wiatraczki motywacja

Motywacja do działania jest sprawą, która wciąż mnie zastanawia: jak to zrobić, aby dzień wykorzystywać naprawdę dobrze, by mieć czas na realizację pasji /pisanie bloga/ lub na inne ważne dla mnie chwile w życiu. Mało mam możliwości spotkania się „sama ze sobą” bo jestem mamą dwójki dorastających nastolatków, pracuję zawodowo i do tego mam męczące pomysły na życie, które zajmują mi mnóstwo czasu. Wiadomo: pomysł to jedno, a jego realizacja to zupełnie coś innego.

Kiedy człowiek jest naprawdę produktywny?

Według mnie wtedy, kiedy Jego prywatna przestrzeń duchowa i fizyczna jest w ładzie i porządku.

Postanowiłam się zmotywować, zainspirowana książką Edyty Zając „30 dni do zmian” i w czterech krokach postaram się opracować program naprawczy tematów, które wciąż kuleją w mojej organizacji. Was także namawiam do działania:)

Dziś post o pierwszym z czterech kroków do lepszej produktywności czyli sukcesu.

CZYSZCZENIE / INWENTARYZACJA

Bez tego kroku nie da się odczuć ulgi. Wiecie co to jest zespół Diogenesa-to zbytnie przywiązanie do przedmiotów, które stają się w życiu najważniejsze. Jest jeszcze inny ciekawy termin w psychologii to syllogomania czyli zbieractwo. Czy przypadkiem nie masz za dużo wszystkiego? Nie masz wrażenia, że przedmioty w domu Cię dominują?

Żyjemy w czasach konsumpcji, gromadzimy, przechowujemy bo po prostu wiele dóbr posiadamy.

Spróbuj zmierzyć się ze sobą  i oczyść przestrzeń, która Cię otacza. Co trzeba zrobić?

1. Wyrzucasz wszystko, co jest w Twojej przestrzeni niepotrzebne, zbędne, to czego nie wyrzucisz przekaż potrzebującym zainteresowanym, sprzedaj na portalach internetowych.

Muszę dodać, że to bardzo trudny temat. Pozbyć się gazet, które były z Tobą dobre 10 lat czy sukienki w rozmiarze 38 , do którego miałaś wrócić, ale jakoś już 7 lat nie możesz itd.

2. Skataloguj rzeczy, które nie są spisane, wkładaj w jedno miejsce przedmioty o jednej tematyce i koniecznie opisz pudełko.

Niesamowity proces, dzięki któremu nagle przypomnisz sobie o wielu sprawach, które miałaś załatwić lub pomysłach, które miałaś realizować czy inspiracjach do działania. Katalogowanie w dzisiejszych czasach jest łatwiejsze niż kiedykolwiek.

Mamy komputery, laptopy, tablety, smatrfony. W takim urządzeniu może zmieścić się naprawdę wiele, choć tu także trzeba dbać o logikę i porządek. Można zeskanować zdjęcia w jeden folder, można sfotografować inspiracje z gazet, które wyrzucisz i zapisać je pod hasłem /żeby było oryginalnie: inspiracje/  itd.

Masz obawy żeby pozbyć się książki „Atlas Grzybów”-dlaczego? Przecież wszystko jest w necie, a Ty za boga nie zbierasz grzybów, nie jadasz ich nawet, bo nie lubisz…

3. Przejrzyj wszystkie kąty w domu po kolei. I sukcesywnie odgruzuj swoje życie. Ja zakładam, że u mnie to będzie jakieś trzy miesiące do pół roku:) Ważne, aby nie ustawać w wysiłkach.

Strefy działania.

Czyszczenie dotyczy:

-biurka czyli przestrzeni gdzie pracujesz lub zarządzasz np. domem,

-szafy mniej naprawdę znaczy lepiej lub po prostu bardziej przejrzyście,

-kosmetyków, dokończ wszystkie, które pozostały, przeterminowane wyrzuć.

-obowiązków, które masz na głowie. Zastanów się czy wszystko musisz robić sama, jasne, że jesteś chorobliwą perfekcjonistką, ale czasem odpuść, niech ktoś coś za ciebie zrobi, daj mu szansę.

-czyszczenie to też dokończenie zaczętych tematów: przyszyj ten guzik od bluzki, napraw rączkę od garnka, dokończ te wpisy na blogu, które wciąż masz zachowane jako szkice i tak dalej, i tym podobne…Po takim działaniu naprawdę poczujesz się lepiej:)

Najtrudniejsze oczyszczanie to kontakty towarzyskie. Zastanów się, jakkolwiek boleśnie to nie zabrzmi, kto nie jest wart Twojego cennego czasu, daj sobie spokój i podaruj go więcej swoim prawdziwym przyjaciołom.

I tu spostrzeżenie:

Prawdziwie wartościowy człowiek to taki, który zawsze poproszony o pomoc będzie starał się pomóc. Znasz to uczucie kiedy Ty zawsze jesteś do dyspozycji innych, a oni w razie Twoich potrzeb wyjątkowo często właśnie nie mogą?

świeczki drugie

W mojej prywatnej filozofii zawsze występuje jakiś plus i minus, które się koniec końców równoważą.

Żeby coś zyskać musisz się czegoś pozbyć:)

Do dzieła, za cztery kroki będziesz tryskać motywacją i produktywnością:)

Ja się tylko zastanawiam czy kiedykolwiek przejdę pierwszy:)

Pozdrawiam Beata

 

foto: Beata Rajczak/whiteconceptshirt

domek

COF

This site uses cookies. Find out more about this site’s cookies.