Tag Archive for kuchnia

Złoto Andaluzji ma kolor oliwy

Oliwa wszędzie, o tysiącu smaków i tysiącu odcieni złota to właśnie Andaluzja. Nie wiadomo czy się w niej kąpać czy nią delektować. Podobno uprawia się tu 75% zbiorów całej Hiszpanii. Oliwa, wino, słońce, morze i Góry Śnieżne, pyszna kuchnia i zapierające dech w piersi zabytki. Jakby wszystkie marzenia zamknięto w jedną szkatułkę:)

Velez de Benaudalla to mała miejscowość położona między górami na obszarze Andaluzji. Domy budowane jeden przy drugim przecinają wąskie uliczki na szerokość samochodu. W centrum prawie każdej małej miejscowości znajduje się kościół, a wzgórze zdobią zamki obronne lub mauretańskie wieże. Często jednak można spotkać się z dość ciekawym podejściem do pokazywania swoich zabytków. Zabytkowa wieża Castillo De Los Ulloa w naszej miejscowości cały lipiec była zamknięta dla zwiedzających, a w sierpniu zaszczytu zwiedzania doświadczyć można tylko w piątki. Za to małą ilość przeżyć kulturalnych zrekompensujecie sportowo. Na ok. trzy tysiące mieszkańców w miejscowości znajdują się cztery boiska sportowe. Pozazdrościć. W Velez są także ogrody Nasrid Garden z egzotycznymi roślinami do podziwiania np. drzewem migdałowym, a nieopodal znajduje się regionalne muzeum wina i oliwy z całej Andaluzji /Museo del Aceite Andaluz/.

Klimatyczna posesja nr 13 w Velez de Benaudalla

Chodniki zdobione kamykami, układanymi w fantazyjne wzory.

Oliwa o tysiącu smaków z pobliskiego muzeum

Cudownie było mieszkać w starym, andaluzyjskim domu z końca XIX wieku /ponoć właścicielem był producent kukurydzy/. Dom przetworzony na hotel posiadał wieżę i piękny hol z oryginalną stolarką i podłogami, pozostałymi tu po pierwszych właścicielach. Historia domu historią, ale największa atrakcją okazał się basen. Idealne rozwiązanie na przetrwanie tutejszych upałów /na pewno nie był z XIX wieku, bez obaw:)/. Zgodnie z trendami opisywanymi przeze mnie w stylizacjach plażowych, na wodzie dryfowaliśmy na dwóch kawałkach pizzy pepperoni.

Widok z małego tarasu naszej posesji na Sierra Nevada.

Typowo andaluzyjski hol ze stylową lampą.

Pokój w stylu hiszpańskim

Aż się chce dryfować po basenie…

Chillout…

Wybrzeża Hiszpanii są piękne i pełne górzystych plaż, są też plaże miejskie: długie, nudne i bez wyrazu. Kiedy jestem w nowym miejscu zawsze staram się wyszukać mniejsze, bardziej kameralne miejsca, takie, które pokazują przyrodę i piękno nabrzeża. Jest jednak dodatkowy aspekt podziwiania natury w całej swej odsłonie. Ostrzegam wszystkich tekstylnych, że na mniejszych plażach andaluzyjskich napotkacie spore ilości naturystów. Cały rok myślę o ubieraniu mężczyzn to na wakacjach musiałam podziwiać tych w stroju Adama… taki los. Serra Nevada czyli Góry Śnieżne: trój-tysięczniki, którym Andaluzja zawdzięcza swoje piękno łączą się z Morzem Śródziemnym niekiedy w bardzo efektowny, stromy sposób. Nie wiem czy na zdjęciach zdołałam to uchwycić, ale były momenty kiedy zamiast skupiać się na pejzażu w połączeniu z własną aparycją myślałam ilu straciło życie próbując zrobić efektownego selfika:).

Bardzo wysoko…

Na andaluzyjskich plażach wcale nie jest nudno.

Plaże Andaluzji nie są piaszczyste, zazwyczaj należy wyposażyć się w buty bowiem kamyki czasem utrudniają przyjemne wejście do wody. Wspomnę także, że woda nie zawsze jest tak ciepła jakby sobie człowiek życzył. Choć nam: ludziom z nad Bałtyku nie straszna krioterapia, mój średni czas wejścia do wody był dłuższy niż w Grecji. Może Śródziemne ma niekiedy zimne prądy oceaniczne, które poczujesz choćbyś nie chciał. W wodzie czyhają na nieświadomych turystów potwory…

Playa La Joya

Już się cieszysz, że dzisiaj posnurkujesz, a tu nagle trach…coś cię prądem popieściło i parzy. Jest to piękna, galaretowata istota zwana meduzą, której trudno zarzucić premedytację, bo nie ma mózgu. Prezentuje się jednak naprawdę efektownie. Wg. tubylców po takim poparzeniu właściwie nic się nie dzieje, można jedynie zastosować zgadnijcie co…oliwę na ranę i przejdzie. Pozostaje pytanie czy meduzy andaluzyjskie są jedynie tak małych rozmiarów jak na załączonym zdjęciu. Cały horror z meduzą w tle odbywał się na pięknej plaży de La Rijana.

 

Playa de La Rijana

Potwór wód hiszpańskich, złowiony na paletkę.

Plaża de Maro

Dość znana plaża Andaluzji okrzyknięta drugą, najpiękniejszą plażą Costa del Sol, a to z tytułu spadających, efektownych wodospadów oraz wąwozów górskich, do których dopływa się kajakami. Niestety wszystkie kajaki do końca dnia były zarezerwowane. Na otarcie łez Pani z wypożyczalni pocieszyła mnie, że o tej porze roku nie ma wodospadów, jest po prostu za sucho.

Playa de Maro

Kajaki do wypożyczenia jak się ma farta:)

Jest sprawą oczywistą, że nie leżę całymi dniami na kamienistych plażach.

Podczas naszej wyprawy udało się nam zwiedzić Malagę, Granadę i oczywiście Gibraltar.

Malaga / Costa el Sol

Ponad półmilionowe miasto Malaga na wybrzeżu Costa del Sol słynie z wina i Picassa. Wino jest tu uprawiane ze specjalnej odmiany winogron Pedro Ximenez i Moscatel. Może dlatego lody malaga maja w sobie rodzynki? hmm…

Co warto zobaczyć w Maladze? Mury świetnie zachowanego zamku Gibralfaro z XIV w oraz twierdzy Alcazaba /wpływy mauretańskie/. Zaczęliśmy zwiedzanie od ruin, dlatego na twierdzę nie poszli wszyscy. Niektórzy uczestnicy naszej wyprawy byli wyczerpani upałem. Pamiętaj, że skąpane w słońcu miasto przez około 300 dni w roku gwarantuje kąpiel w sosie własnym kiedy zwiedzasz niezacienione mury zamków andaluzyjskich /taka dygresja/. Plusy: prawie nie chce ci się jeść, minusy: bardzo chce ci się pić dlatego na wyprawach w miejską dżunglę zabieraliśmy przynajmniej dwa litry wody. W obiektach, gdzie zwiedzanie trwa jakiś czas znajdziesz specjalne krany z wodą pitną, z których polecam, korzystajcie. To podstawa przetrwania w takim słońcu.

Port w Maladze

Panorama Malagi

Wieża fragment Gibralfaro, Malaga

 

Zamek Alcazaba, Malaga

Rico zwiedza zabytki Andaluzji komfortowo:)

Malaga to przepiękna katedra, ruiny teatru rzymskiego, port handlowy i rybacki, a co najfajniejsze: klimatyczna starówka z pysznymi lodami gdzieś w środku.

Miasto posiada muzeum z pracami Pablo Picasso. Artysta urodził się właśnie tu. Jeżeli chcecie zwiedzić to Muzeum warto bilet zarezerwować on line. Niestety my staliśmy w kolejce, która wydawała się długa, ale okazało się, że zmniejszała się ona całkiem sprawnie i czas oczekiwania trwał może 15 min. Koszt wejścia: 7 Euro – kolekcja podstawowa, a z wystawami towarzyszącymi 10 Euro. Na miejscu pobierasz elektroniczny przewodnik i o każdym dziele możesz się z niego sporo dowiedzieć. W muzeum zobaczysz przekrój twórczości Pabla Picassa od jego wczesnych prac po wszelkie działania pozamalarskie: ceramikę czy rzeźbę.

Mistrz Picasso mówi, ja słucham…

Gibraltar: Wielka Brytania wita Afrykę

Musieliśmy tu dotrzeć. Takie było założenie od samego początku wyprawy. Od naszej miejscowości było to 250 km, ale muszę przy okazji dodać ku chwale hiszpańskiej infrastruktury tras, autostrad i ścieżek, że drogi są cudownej jakości, a oznaczenia kierunków i miejsc na najwyższym, logistycznym poziomie. Ludzie… tu się trafi wszędzie bez nawigacji, każda wioska ma swój znak drogowy, a skrzyżowania zostały wyparte przez mniej kolizyjne ronda, cud świata…

Kiedy dojeżdżasz do Gibraltaru masz dwie możliwości: albo zostawisz auto na dużym parkingu po stronie hiszpańskiej /ok 15 E/ i dalej przejdziesz na piechotę przez pas startowy, by w ten sposób przekroczyć granicę hiszpańsko-brytyjską, albo przejeżdżasz ją samochodem i jakimś cudem /nam się on zdarzył/ zaparkujesz pod kolejką linową, która powiedzie cię na szczyt Upper Rock czyli najważniejszego punktu wycieczki. Uwaga: nie parkuj na żółtych liniach, są zarezerwowane dla mieszkańców, niebieskie linie są płatne, białe linie parkingowe są bezpłatne. Gibraltar to 6,5 km2 powierzchni dlatego zaparkowanie graniczy z cudem. Alternatywa:  Jeśli jesteś w GB na piechotę, kupujesz bilet na miejski autobus z widokowym dachem i dojeżdżasz do kolejki podziwiając przy okazji miasto. Uwaga dla wszystkich, którzy chcą wjechać kolejką na górę. Zarezerwujcie bilety on line bo w tej kolejce poczekacie. Na tych, którzy nie mają siły i cierpliwości, czekają naganiacze. Zachęcają, aby skorzystać z busów, które dowiozą cię na szczyt. Zabawa ta to koszt ok. 20 E, do tego dochodzi koszt biletu dla osoby dorosłej 22 E czyli wjazd, zjazd i zwiedzanie jaskini Św Michała /warto-piękne widoki i chłodno, jak to w jaskini:) /.

Upper Rock, Gibraltar i niesamowite widoki

Liczy się selfie z fajnym backstage:) Magot gibraltarski we własnej osobie.

Kolejka – jazda nią jest krótsza niż kolejka po bilety 🙁

Skała Gibraltarska

Na górze czeka super atrakcja czyli Magoty Gibraltarskie, małpy, które żyją tam i hasają samopas. Koczuje tu 5 rodzin, razem ok 230 osobników. Są one pod ochroną. Doskonale wiedzą, że robią w Gibraltarze za gwiazdy, dlatego fotografują się namiętnie osłabiając czujność turystów, a gdy tamci nie patrzą… zabierają się za plecaki, prowiant i co najgorsze za smartfony i inną elektronikę. Jeśli chcesz przeżyć ekscytujące chwile grozy na Gibraltarskiej Górze to wyjmij kanapkę z szeleszczącej folii… Mówi się, że makaki terroryzują turystów, ale tak naprawdę to turyści terroryzują makaki. Gdyby mi ktoś robił pięćset zdjęć przez pół godziny, a potem leci następna grupa, też bym zaatakowała, i oczy wydrapała… one były dość cierpliwe…

Straty: 1 piwo jabłkowe w puszce, Na zdrowie małpki..

Podwójny selfik w ekstremalnych okolicznościach przyrody.

Gibraltar słynie także z lotniska o wyjątkowo krótkim pasie startowym /zaledwie 1829 m/ i jest zaliczane do jednego z dziesięciu najbardziej niebezpiecznych lotnisk na świecie. Dodatkowo przez środek pasa przebiega czteropasmówka: Winston Churchill Avenue, którą oczywiście zamyka się na czas startu i lądowania samolotu /ok 10 min. przerwy/.

Widoki, które mam pod powiekami są niewyobrażalnie piękne, przejrzystość powietrza pozwala podziwiać Afrykę czyli Maroko. Gibraltar to miejsce, którego energii nigdy nie zapomnisz, połączenie lądów, które okala turkusowe Morze Alborańskie i Ocean Atlantycki.

Gibraltar ma w sercu Polaków szczególne miejsce. Tu w 1943 roku zginął w katastrofie samolotowej  gen. Władysław Sikorski. Miałam okazję zobaczyć w katedrze tablicę upamiętniającą to wydarzenie. nad tablicą widnieje kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej z Jasnej Góry. Pięknie i smutno.

Co jeszcze Gibraltar ma do zaoferowania…Tax Free w naprawdę wielu sklepach. Tym razem zamiast biżuterii /poza małym wyjątkiem/ wszyscy bez względu na płeć kupowali whisky. Wybór smaków powalał, ceny do 50% off czyli gibraltarski raj po prostu…

Wystawa, przed którą stała spora publika…męska publika:)

 

Smacznie zjedliśmy w restauracji Mamma Mia. Kuchnia włoska, naprawdę dobra, kelner intelektualista-profesjonalista i przebitka funta do euro całkiem nieopłacalna. Na Gibraltarze płać w funtach brytyjskich, bo po przeliczeniu na euro możesz stać się bankrutem. Warto na to zwrócić uwagę. My płaciliśmy kartą kredytową…

Ciekawostka:)

Tak smaczną lazanię jak w Mamma Mia jadłam tylko w Wenecji, polecam.

Granada / Costa Tropical

Piękne miasto. Tu właśnie w starej części Granady na wzgórzach znajduje się słynna Alhambra: perła architektury arabskiej. Spory kompleks zawiera wpływy mauretańskie, ale także hiszpańskie. Od wieków była to siedziba władców Granady. Alhambrę trzeba zobaczyć. Połączenie architektury, która zawiera oszałamiające detale, niesamowite ogrody z fontannami, łaźnie i harem nie sposób opisać. Po prostu warto tam być.

Na ten obiekt rezerwujcie bilety on line. Alhambra nie ma oficjalnej strony, na której możesz kupić  bilety, kupujesz je na stronie biura turystycznego. Warto wiedzieć. Jeśli kupisz bilet na Pałac Nazaries to zwróć uwagę, że jest on na określoną godzinę. Jeżeli się spóźnisz nie zostaniesz wpuszczony ponieważ ilość zwiedzających jest regulowana. Dodam, że aby wejść do pałacu staliśmy w długiej kolejce. Całą resztę Alhambry zwiedzasz w swoim tempie i jak chcesz. Zwiedzanie umili ci zapach tysiąca róż, które są wszechobecne w pałacowych ogrodach.

Widok na starą część miasta Granada

Katedra w Granadzie

Zaledwie mały fragment Alhambry w Granadzie

 

Pałac Nazaries: szczególny punkt na mapie Alhambry, piękno architektury nie do opisania.

Fragment kolumnady znajdującej się w pałacu Karola V w Alhambrze XVI wiek

Spacerując po uliczkach kompleksu trafisz na mnóstwo małych sklepików, w których kupić można naczynia zdobione starymi technikami sztukaterii inkrustacji, fragmenty kopii mozaik z pałaców Alhambry lub pamiątkowy wachlarz, którego nie zawahasz się użyć zaraz po wyjściu ze sklepiku.

Pod Pałacem Karola V można napić się całkiem smacznej kawy i posiedzieć w cieniu drzew podziwiając piękno starej architektury.

Zmęczeni zwiedzaniem /od 12.00- do 18.00/ wpadliśmy do knajpki na zimne frappe z bitą śmietaną w stylowym, a co najważniejsze, klimatyzowanym wnętrzu. Jedni pili frappe, inni moccę jeszcze inni białą czekoladę. Rozpusta w andaluzyjski, biały dzień.

Nic dodać, nic ująć…

Granada to także piękna katedra, niestety wnętrze było już zamknięte dlatego pozostało nam podziwiać zabytkową starówkę.

Za co Granadzie wystawiam najlepsze noty?

Za zacienienie ulic specjalnymi półprzezroczystymi osłonami. Spacer po takiej ulicy jest boski.

Osłony przeciwsłoneczne na ulicach Granady

Informacja.

Jadąc do Granady czy Malagi najlepiej jest szukać publicznych parkingów miejskich. Publiczny nie znaczy bezpłatny. Płacisz ok. 2 E za godzinę czasem więcej.

Planując miejskie wycieczki zawsze przeplatamy je tzw. plażówką.

Jedna z dzikich, prawie niedostępnych plaż Andaluzji

 

La Herradura Playa de Cantarrijan

Ciekawostką jest to, że nad samą plażę zabiera cię bus, nie dojedziesz do niej własnym autem 2 E w tę i z powrotem. Ukryta między bardzo wysokimi skałami, zapewnia przepiękne widoki. Zatoczka jest pełna niekiedy sporej wielkości ryb, które potrafią jeść chleb z ręki. Tu piłam najpyszniejsze frappe i zrobiłam najpiękniejsze zdjęcia z wysokości /do tej pory przeżywam/. Pamiętajcie na mniejszych klimatycznych plażach spotkacie się z dużą ilością naturystów.

Playa de Cartarrijan La Herradura

Playa El Muerto

Ciekawostką są klimatyczne, kamienne schody, które idealnie komponują się ze skałami, tworzącymi niepowtarzalny styl tego miejsca.

Plaża posiada dwie zatoczki ta bardzie odsunięta od wejścia jest bardziej naturystyczna. Wysokie skały szybko dalą cień czyli plaża doskonała do czytania książek. Woda była jednak zimna, a co z tego wynika kąpiel była krótka:).

Playa El Muerto

Playa La Joya

Na tę plaże trzeba wiedzieć jak dojechać, a potem zejść po masakrycznie wysokich schodach /właściwie nie zejście jest problematyczne, tylko wejście/.

Plaża ma nieco abstrakcyjne oznakowanie, a mianowicie trzy białe, sporych rozmiarów sześciany, które jakby staczały się ze skarpy do morza. Nie wiem czy to pretekst artystyczny, ale wygląda niesamowicie. Na dole widoki jeszcze lepsze bo to naprawdę jest plaża nudystów z naciskiem na panów. Doszłam do praktycznego wniosku, że po trzeciej plaży zobojętniałam na wszelkie naturystyczne widoki:) Można? Można.

Piękne skałki w kształcie półksiężyca i mała zatoczka, klimat południa Hiszpanii. Za klimat pięć gwiazdek, za nudystów jedna /sorry, ale jestem z frakcji tekstylnych/.

Playa La Joya

Atrakcją, której nie mogę pominąć był niedzielny festyn w naszej miejscowości. Połączony z Mszą Święta i chrzcinami małej Andaluzyjki skutkował paradą składającą się z wozów ustrojonych na lokalną nutę, parady koni andaluzyjskich oraz procesji parafian, ubranych odświętnie. To właśnie strój zrobił na mnie największe wrażenie. W skrócie wyraziste grochy i falbany oraz opaski ze sztucznymi kwiatami na głowach Pań.

Kobiety w spódnicach w wielkie grochy, koniecznie z opaskami w kwiaty na głowach, wystrojone niezależnie od wieku. Fiesta w Andaluzji.

 

Hiszpanie jedzą znakomicie.

Kuchnia jest pyszna, bogata w owoce morza, ale także mięso. Tapas czyli przekąski, to całe morze propozycji przepysznych smaków, które podawane są po to, by goście nie czekali głodni przy stole na zamówione potrawy. Paella z frutti di mare czy z homarem, ośmiornica z pieczonymi ziemniakami i brązowym cukrem, grilowane polędwice czy kalmary, pikantna kiełbasa chirozo. Posta by nie starczyło żeby te wszystkie pyszności opisać.

Najlepsza restauracja w miasteczku z wybitną ośmiornicą w tle, polecam:)

Wybitna ośmiornica z ziemniakami w sosie przypominającym beszamelowy, posypana grubym brązowym cukrem, nieziemskie przeżycie wierzcie mi…

 

Paella z frutti di mare czyli ryż z owocami morza, paelle jedzą na różne sposoby nawet w wersji de lux z homarem.

Popularne tapas, podawane do napojów, tu bułka z klopsami z chirozo w sosie pomidorowym

Sangria czyli lekki napój na bazie wina i owoców oraz tapas, wegetariański hamburger: zestaw podany w Nacimiento.

Jak ktoś ma ochotę na ośmiornicę, tu w wersji grilowanej. Zachwyt nad jej podaniem trwał długo:)

Co warto przywieźć z Andaluzji:

Kastaniety, oliwę, wino, jamon /wędzona hiszpańska szynka, coś jak włoskie prosciutto/, oliwki oraz…gadżet z marki Ale Hop.

Jak już dorwałam jakiś wachlarz to oczywiście w donaty…

Ze stolicy Flamenco przesyłam Wam gorące uściski. Hiszpania jest naprawdę piękna. Nie przejmujcie się nieznajomością angielskiego, tubylcy rzadko „spikają”, bardziej przyda się język migowy:)

Ola!

Beata

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Naturalnie

Lato to moment kiedy każdy z nas zaczyna się nerwowo zastanawiać jak zaprezentuje się na plaży. Nerwy są uzasadnione, bo w naszym klimacie zimy są srogie więc trzeba regulować ciepło w organiźmie zajadając kluseczki i inne rarytasy kuchni polskiej. Niestety mamy coraz częściej anomalie pogodowe i z naszej polskiej zimy przechodzimy do naszego polskiego lata. Jak się nosi zimowe ciuchy, które nie podkreślają ciała to zapomina się o tym, że za chwilę smutna prawda nadwagi nie wiadomo skąd, wyjdzie na jaw.

Odchudzanie to temat w przestrzeni internetowej niesamowicie popularny. Takie to, a takie specyfiki, głodówki, i sport w zakresie wyczynowym. Po prostu ciężkie klimaty. Pewna znajoma miała wykład na temat zdrowego odżywiania. Wcześniej pracowała ona jako przedstawicielka firmy farmaceutycznej sprzedającej farmaceutyki odchudzające i ułatwiające trawienie . Powiedziała do słuchaczy znamienne zdanie: „Kochani, gdyby te środki na odchudzanie działały to ja na pewno nie byłabym teraz posiadaczką rozmiaru 44”. Miała taki rozmiar to fakt, ale najważniejsze to dobrze czuć się ze samym sobą. Jedzenie ma na to ogromny wpływ.

ZASADA PIĘĆ:

Kiedy stosuję restrykcyjną dietę polecam zasadę PIĘCIU.

PIĘĆ posiłków w ciągu dnia, co 3 godziny-zasada stara jak świat. Po prostu nie możesz być głodny. Posiłki powinny być odżywcze, pełno wartościowe. Dawać Ci siłę na codzienne czynności. Każdy z nas jest inny. Niektórzy tolerują gluten inni nie, z laktozą jest podobnie. Jeżeli maksymalnie dobrze chcesz dostosować swoje posiłki do twojego metabolizmu musisz zasięgnąć porady dietetyka. Po zrobieniu badań okaże się, które produkty są dla Ciebie idealne, a które nie. Pięć posiłków w ciągu dnia to podczas odchudzania pięć szejków, z tego 1-2 są obowiązkowo na ciepło /właściwie to już warzywne zupy/. Temperatura posiłków też ma znaczenie dla naszej przemiany materii. Poniżej przepisy na pięć moich ulubionych szejków. Oczywiście na śniadanie i w porze obiadowej należy zjeść nieco więcej, bo pięć razy osiemdziesiąt kalorii to stanowczo za mało na cały dzień.

 

1. Miętowo-ogórkowy szejk:

Zalety:

-doskonały na upał

-upiększa na zewnątrz i wewnątrz

-odkwasza organizm, pobudza trawienie

Składniki:

150 g kefiru naturalnego, ogórek zielony, świeża mięta.

Sposób przygotowania:

  • Ogórek obierz i zmiksuj w blenderze z kefirem i posiekaną miętą.
  • Koktajl przelej do szklanki i jężeli masz ochotę udekoruj z wierzchu listkami mięty.

Uwaga! Jeżeli lubisz bardziej wyrazisty smak, dodaj przyprawy – sól, pieprz lub czosnek.

Wartość energetyczna koktajlu to około 80 kcal w niepełnej szklance.

szejk, smoothie, green smoothie, zielony koktail, zdrowy szejk

zielony szejk, zdrowy szejk, zielony ogórek, mięta, zdrowe odżywianie

2. Szejk szpinakowy z liści:

Zalety:

-antynowotworowy, przeciwmiażdzycowy

-doskonale pobudza przemianę materii, idealny na zaparcia

-dla anemików, zawiera kwas foliowy i żelazo

Składniki:

2 marchewki, spora garść świeżego szpinaku.

Sposób przygotowania:

  • Marchewki umyj starannie pod bieżącą wodą i wyciśnij z nich sok w sokowirówce.
  • Garść szpinaku zmiksuj w blenderze, a następnie dodaj sok i wymieszaj całośćzielony szejk, zdrowy koktail, marchewka, szpinak, zdrowe odchudzaniezielone, witaminy, zdrowe odżywianie, marchewka ze szpinakiem, zielone smoothie

3. Szejk kiwi z selerem

Zalety:

-odchudza i detoksykuje!

-działa przeciw celulitowi

-leczy stawy i nadciśnienie.

Składniki:

3 łodygi selera naciowego, 3 owoce kiwi, pół szklanki wody mineralnej, łyżka stołowa miodu.

Sposób przygotowania:

  • Pokrój czyste łodygi selera naciowego.
  • Obierz i pokrój owoce kiwi.
  • Przygotowane składniki zmiksuj z wodą mineralną i łyżką miodu.

Wartość energetyczna: około 80 kcal w niepełnej szklance.

 

4. Szejk brokułowy

Zalety:

-regeneracja

-chroni przed wrzodami żołądka i anemią

-reguluje cukier we krwi, doskonały dla cukrzyków

Składniki:

pół brokuła, 2 łyżki pestek dyni, pół szklanki wody mineralnej.

Sposób przygotowania:

  • Brokuła podziel na małe różyczki.
  • Zmiksuj z pestkami dyni i wodą mineralną.

Wartość energetyczna koktajlu to około 165 kcal w niepełnej szklance.

 

5. Szejk szpinakowo-tropikalny

Szejk owocowo warzywny, łagodny w smaku

Zalety:

-odchudzający i energetyczny

-moc witamin

 Składniki:

  • 3-4 banany
  • 3-4 plasterki świeżego ananasa
  • 2 garści szpinaku (może być świeży lub mrożony.
  • pół szklanki mleka migdałowego
  • laska wanilii / ja dodaję odrobinę olejku/

Sposób przygotowania:

Zmiksuj 2 garści szpinaku z bananem, kawałkiem ananasa  i mlekiem migdałowym. Dodaj ziarenka z laski wanilii.

szejk ananasowy, bananowe smufi, ananas z bananem, szpinak

smufi ananasowe, zielony koktail, ananas, szpinak, banan zdrowy szejk

zielone smoothie, z ananasem, z bananem, co zrobić ze szpinaku

Podałam szejki na zimno, ale jeżeli zmiksujesz świeże pomidory z liśćmi bazylii, dodasz odrobinę soli i pieprzu to taki koktail świetnie smakuje na ciepło. Nie wolno go jednak zagotować aby nie utracić wartościowych składników z warzywa. Zamiast soli namiętnie stosuję oregano, jest intensywne w smaku, doskonale podkręca smak szejka.

Latem powinniście także zadbać o ciało zewnętrznie. Naturalne kosmetyki, które świetnie przygotują skórę do słońca są także dla naszego organizmu istotne. Nie mam całkowitego zaufania do produktów kosmetycznych, koncernów, które oferują nam cuda wianki. Dlatego najważniejszy kosmetyk, który sprawi, że skóra od razu młodnieje to peeling. Najczęściej robię go sama. Mam dwa ulubione: cukrowo-cytrynowy i  otręby z miodem. Nie ma nic prostszego do przygotowania, wierzcie mi.  Najlepiej peelingi stosować dwa razy w tygodniu, a jeżeli zastosujecie je w kąpieli i trochę w tej wodzie poleżycie ciało świetnie cię nawilży za pomocą naturalnego nawilżającego filtra, który powstaje dzięki oliwie.

PRZEPISY NA NATURALNY PEELING:

peeling z cukru, peeling z płatków owsianych peeling naturalny

Pilling cukrowo-cytrynowy /ten robię najczęściej/

Jeżeli drobinki cukru są większe stosuj go na ciało jeżeli drobniejsze możesz zastosować także na twarz/

Składniki:

cukier /najlepiej brązowy, ale jak nie masz to biały też może być/

pół szklanki oliwy z oliwek

sok z połówki cytryny-wymieszaj i gotowe

 

Pilling: płatki owsiane z miodem

Ten piling stosuj na ciało i stopy, unikaj twarzy, drobinki są tu za duże na jej delikatną skórę.

Składniki:

szklanka płatków owsianych drobnych

dwie łyżki miodu

pół szklanki oliwy z oliwek-wymieszaj i gotowe

Jeżeli używam kosmetyków zakupionych w drogerii to muszę napisać o moich ulubionych: Mydło AA bez alergenów oraz Biały Jeleń. Lubię kosmetyki firmy  Wellness & Beauty, a jeżeli muszę użyć pilingu gotowego, to jest to Avon lub Lirene .

wellness&beauty, kosmetyki naturalne, muszelki

mydło aa, mydło przeciwalergiczne, zdrowe mydło, kosmetyki naturalne

mydełko róża,  piękne różę, śmieszne mydełka, fajne mydła, pielęgnacja urody

peeling avon, gąbka naturalna, mydło róża, pielęgnacja ciała

ręczniki beżowe, gąbka naturalna

fantazyjne mydła, piękne zdjęcie, blog o pielęgnacji

Do opalania zawsze stosuję Kolastynę z różnymi filtrami, a po całodziennym opalaniu balsam po opalaniu również Kolastyny. Kiedy jestem na urlopie to często spędzam na powietrzu cały dzień, dlatego chronię skórę jak mogę, twarz zawsze smaruję SPF 50 a ciało od SPF 20 do SPF 50 w zależności czy skóra reaguje zaczerwienieniem. Cień jest jednak największym przyjacielem człowieka na plaży przy dużym nasłonecznieniu. Mam też swój rytuał peelingowy kiedy jestem na polskiej cudownie piaszczystej plaży. Trę skórę nóg, brzucha itd. mokrym błotem z piasku, a jeżeli jest to nieprzyjemne mieszam piasek z odrobiną kremu do opalania. Daje to świetny efekt prawie natychmiastowego wygładzenia skóry. Do tego słona woda z minerałami i naturalne SPA masz na zawołanie. Wiele osób narzeka na fakt, że nasze morze jest zimne. Pamiętaj, wchodząc do zimnej wody po ciepłej kąpieli słonecznej obkurczasz naczynia krwionośne-nie ma lepszego zabiegu ujędrniającego. Nawet jeśli nie pływasz, zanurz się parę razy w ciągu plażowania w zimnej wodzie /trochę nieprzyjemne/ po trzech dniach ciało jest z innej bajki. Pamiętaj aby do zimnej wody wchodzić powoli, by nie wywołać szoku termicznego.

Moda na plaży:

Składniki:

-obowiązkowo kostium kąpielowy, no chyba, że jedziesz do Chałup…

-pareo, dla kobiet, facetów w tym nie widzę.

-kapelusz teraz najlepiej słomkowy a la Panama lub Fedora, kapelusze z dużym rondem dla pań także są modne:)

-okulary słoneczne, inaczej skończysz lekturę z zapaleniem spojówek.

-gustowne japonki dla pań i panów. Ja jestem uzależniona od Havaianas /kto miał, ten wie jak w nich się chodzi/

Uwaga stylisty:

na plaży świetnie sprawdza się błysk, dlatego kryształki, złoto i srebro polecam jak najbardziej. Zawsze doskonale działa też neon, w mocnym słońcu fajnie się prezentuje.

Mój tegoroczny zestaw na plażę:

zestaw na plażę, letnia stylizacja, lato w garderobie, letnia kompozycja

Najważniejsza sprawa na plaży: DOBRY HUMOR, LUZ, RESET.

I dokładnie tego Wam kochani życzę.

Napiszcie o swoich letnich patentach, pozdrawiam Beata

 

 

 

 

 

 

 

 

This site uses cookies. Find out more about this site’s cookies.