Tag Archive for blogger

Koniec i Początek

Koniec roku dla mnie oznacza po prostu początek nowego. Ta prosta prawda napawa mnie entuzjazmem:). Zaczynamy rok nowymi marzeniami, celami, możemy układać nowe plany do realizacji. Tyloma pięknymi życzeniami dzielimy się nawzajem przed świętami, że właściwie nie wypada nie skorzystać z tej poświątecznej energii. Ok, rozumiem, dużo jedzenia było na święta i najtrudniej wykonać realizację tych celów, które wiążą się z poprawą kondycji fizycznej /ja mam taką właśnie sytuację, wszystkiemu winne makowce, serniczki i pierniczki… no ale cóż robić/. Tak swoją drogą ambicja i motywacja to fantastyczne źródła energii, ale jeżeli potrzebujesz chwilę na zastanowienie się nad tym, co w swoim życiu ulepszyć, zmienić, naprawić czy sobie zafundować, to warto zrobić sobie parę spacerów sam na sam ze sobą.

Koniec czyli inwentaryzacja

Usiądź w fotelu, weź do ręki notes i wypisz sukcesy i porażki minionego roku. Pamiętaj o wszystkich sferach życia. Podział zrób taki jak w horoskopach /nie czytam, ale podziały mają dobre/ sprawy zawodowe, sprawy sercowe, zdrowie i kondycja. Do pełnego zestawu dodałabym rozwój osobisty. W czterech grupach można wypisać sobie podsumowanie tego, co działo się przez cały rok. Możesz się mocno zdziwić, że tak wiele. Ostrzegam  taka analiza może zmienić twoje spojrzenie na samego siebie. Nagle okaże się, że wcale nie próżnowałeś:).

Początek to marzenia

Marzenia to właściwie cele, mniejsze lub większe. Aby zdać sobie sprawę dokąd zmierzasz warto wypisać listę swoich marzeń, najpierw paru, następnie wielu, aż dojdziesz do tysiąca. Możesz przeznaczyć na to specjalny notes i codziennie wpisywać tam dwa, trzy marzenia. Po jakimś czasie zauważysz, że z niektórych możesz stworzyć całkiem realne cele do realizacji… I tak oto, jak powiedział ktoś bardzo mądry, marzenia się spełniają. Pod warunkiem, że tego chcesz, dążysz do tego i jesteś wystarczająco zdeterminowany. Prawda jest bowiem taka, nie ma nić za darmo, trzeba jedynie wcisnąć ENTER.

Lista do analizy

Proponuję noworoczną zabawę. Poniżej lista do wydrukowania pytań, które warto sobie zadać aby poznać siebie lepiej, swoje potrzeby zamiary i plany. Mogłaby się nazywać „Quo vadis” ale byłby to plagiat oczywisty:) dlatego „Poznaj się lepiej” to lista, która niczym lajtowy test, przeprowadzi cię przez prywatny audyt siebie samego. Oczywiście robimy to w celu poprawy pewnych stref naszego życia, z których nie jesteśmy wystarczająco zadowoleni. I oczywiście sam test nie wystarczy by to osiągnąć, ale kiedy sami się „zdiagnozujemy” możemy starać się określić drogę do zrealizowania naszych marzeń-celów. I tu muszę dodać, że sama droga będzie już sukcesem, bo kiedy ruszysz będziesz dalej niż kiedy stoisz w miejscu.

Mam parę tematów do załatwienia

Ten rok będzie niesamowity dla mnie i dla Was. Na blogu wciąż będę publikować posty motywacyjne, bo one uzależniają jak ptasie mleczko. Będzie także kontynuacja „Organizacji szaf”y ponieważ znam się na tym i podzielę się chętnie z Wami tą wiedzą. Napiszę o ikonach stylu, ponieważ mamy wybitne osobowości na scenie mody, których nikt nigdy nie powinien zapomnieć. Ludzie, którzy zajmują się tą „płytką” stroną sztuki użytkowej to często myśliciele, którzy poprzez swoje innowacje i życiowe filozofie zmieniali świat artystyczny. Jakąż trzeba mieć odwagę by iść pod prąd i wyznaczać nowe ścieżki…Będą trendy w modzie i nie wiem co jeszcze ciekawego wymyślę, ale możecie na mnie liczyć. Mam takie marzenie by publikować częściej, a jak mówiłam nasze marzenia się spełniają kiedy stają się celami.

Inspiracje

Często kiedy składam komuś życzenia, życzę inspiracji, bo one są w rozwoju osobistym niezbędne. Inspiracji szukam nieustająco, czytam blogi, chodzę do księgarni słucham muzyki, której nie znam…szukam nowych jakości. Takie sytuacje uwielbiam prowokować. Dzięki temu wciąż czegoś doświadczam czyli czuję że żyję:) Życzę wam mocy inspiracji i abyście z tego koszyka wyjęli karteczkę PASJA. Karta ta bije wszystkie inne i sprawia, że wszystko ma sens. Przednoworoczne rozważania zamykam porcją motywacyjnych cytatów na dobry początek roku. Pozdrawiam Was serdecznie życząc wspaniałego 2017 roku.

Pozdrawiam Beata

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zarządzanie szafą cz. 2 Organizacja

zarzadzanie-2

„Cel bez planu jest tylko życzeniem…”

Podobno żeby odnieść sukces w każdym działaniu należy nakreślić plan, a potem konsekwentnie, w określonym czasie go zrealizować /cudownie by było:) /. Skoro mówimy zatem o organizacji i zarządzaniu, zdecydowanie zaczynamy od planu. Szafa to przede wszystkim miejsce, którego zawartość pomoże nam przetrwać poranki i bolesne wybory ciuchów na różniste okazje/. Zanim przeanalizujemy wnętrze, najpierw pogadamy o…opakowaniu.

Ergonomia koncepcyjna czyli Twoja Szafa jest dla Ciebie.

Warto zastanowić się nad swoją szafą jak nad układem półek, nie żartuje, to na początek. Przecież meble powinny być dostosowane do naszych potrzeb: wzrostu, płci, częstotliwości korzystania. Należy odpowiednio zaprojektować jej pakowność i pojemność. Nikt nie rozmawia o pojemności szafy w litrach choć o walizce, czyli „najmniejszej szafie świata”, już tak. O ergonomię szafy doskonale troszczą się firmy, które projektują garderoby. Tworzy się tam pakowne szafy, co nie znaczy ogromne, ale też oddzielną przestrzeń, często dość sporą, na nasze ubrania i rzeczy potrzebne w domu itd. Firmy proponują nie tylko odpowiednie podziały półek, ale też specjalne, nieco bardziej płaskie szuflady z odpowiednimi podzielnikami na bieliznę czy biżuterię. Często spotkacie też wieszaki wysuwane na spodnie i krawaty, rozwiązań, często opatentowanych, jest wiele. Obecnie w garderobach montuje się oświetlenie tak, by doskonale widzieć jej zawartość. W szafie oprócz otwartych półek można zastosować szuflady po to, by np. oszczędzić miejsce w pokoju na komodę. Wysokość umieszczenia elementów i półek w szafie zależy także od tego, jak często z nich korzystamy. Najwyżej umieszcza się półki na bagaż typu walizki, pościel, ręczniki, koce itp. Moja rada: jeżeli masz już w domu dobrze zaprojektowaną garderobę zajrzyj tam i zastanów się, czy wszystkie rzeczy, które  przechowujesz do czegoś są ci jeszcze potrzebne. Z reguły w 80% przypadków często chomikujemy tam różne ciekawe przedmioty przez dziesięciolecia.

System zabudowy szaf Pax IKEA

System zabudowy szaf Pax IKEA

Każda nasza rzecz zawieszona w szafie ma swoją określoną długość. Spodnie, koszule czy swetry można zawiesić w półce o 1/2 długości w stosunku  do tej na sukienki czy płaszcze.  Podobnie u mężczyzn: dłuższe półki przeznaczamy na garnitury i płaszcze, krótsze na koszule, a najkrótsze na składane dzianiny typu t- shirty lub swetry. W szafie muszą znaleźć się półki na obuwie.  Jedna lub dwie komory powinny być przeznaczone na pudełko, gdzie składamy odzież sezonową. Jeżeli nie masz oddzielnej komody na bieliznę i skarpety możesz jedną z komór przeznaczyć na szuflady, w których będziesz trzymać wszystkie bibeloty. Trzeba dobrze zaplanować wysokości bowiem ważne jest, by garderoba była dopasowana do Ciebie. Niskie osoby mogą mieć problem z sięgnięciem po wieszak jeśli nie będzie to odpowiednia dla nich wysokość. Jest oczywiście specjalny wieszak przystosowany do tego, by zawiesić rzeczy wyżej od naszego zasiegu, ale w mojej opinii są to niewygodne rozwiązania.

szafa-kobieta

Podział przestrzeni garderoby dla kobiety

wspolna-szafa

Wspólna garderoba dla dwojga w wersji maxi

Sprawiedliwy podział przestrzeni…hmm…

Czy istnieje coś takiego w garderobie dla Niej i dla Niego? Oczywiście, że nie. Kobieta musi mieć tej przestrzeni nieco więcej, nie żartuję… Wiem, że wielu sprawiedliwych partnerów doskonale o tym wie, zaobserwowali to już dawno. Kobiety wciąż mają za mało miejsca w szafie i to jest fakt niepodważalny tak jak ten, że ziemia jest okrągła:)

wspolny-podzial

Podział przestrzeni we wspólnej garderobie w wersji pomniejszonej

 

Design jest wszędzie.

Jeżeli jesteście tymi szczęśliwcami, którzy dopiero projektują swoją szafę, lub za chwilę będą przerabiać swoją garderobę chciałabym zwrócić uwagę na aspekt designu. To już nie te czasy kiedy brało się pierwszą płytę paździerzową, i jak była w kolorze buk, to dawaj, a jak w innym, to też świetnie. Tak wiele jest obecnie źródeł cudownych inspiracji, że naprawdę warto po nie sięgać: patrz instagram lub pinterest. Tam znajdziesz szafę swoich marzeń, którą  pokażesz zdolnemu, polskiemu stolarzowi, a on wybuduje ci…jeszcze fajniejszą /fenomen polskiego stolarza/. Chcesz białą, będzie biała, chcesz w klonie kanadyjskim-masz, chcesz wenge, proszę bardzo…

Garderoba tapicerowana wg. projektu Macieja Zienia - genialna:)

Garderoba tapicerowana wg. projektu Macieja Zienia – genialna:)

Trendy we wnętrzach często pokazują modne garderoby. Ciekawostką jest tapicerowanie  garderoby tkaniną np. zamszem czy szafy transparentne, szklane. Warto dopasować dodatki do konceptu garderoby np. wieszaki. Jeżeli masz szafę w ciemnym odcieniu drewna, to postaraj się wyszukać podobne w odcieniu wieszaki drewniane . Modne są białe wieszaki do białego wnętrza garderoby lub srebrny lub miedziany drut do przezroczystego, lekkiego konceptu wnętrza. Możliwości jest naprawdę wiele, a dostępność materiałów…zatrważająca:) Działajcie.

Design is so important because chaos is so hard… Jules Feiffer.

Są także i otwarte koncepty garderoby tzw. typ „open space„, w których z założenia odzież wisi luzem na wieszakach, nie ograniczonych żadnym meblem. Jeżeli jesteś człowiekiem do bólu zorganizowanym lub masz mało rzeczy /przy dużej ilości ciuchów ten pomysł się nie sprawdza/ to możesz również i tak przechowywać swoje odzieżowe skarby. Taki typ garderoby świetnie sprawdzi się w sypialni, gdzie np. posiadamy także szafę zabudowaną, a ta „otwarta” pełni funkcję pogotowia stylizacyjnego czyli rzeczy, które będą zakładane za chwilę.

Garderoba w stylu "open space", źródło: pinterest

Garderoba w stylu „open space”, źródło: pinterest

anordinarywoman-net

Szafa w stylu „open” na wyjątkowo małej przestrzeni, źródło: pinterest

Ikea Rigga-garderoba w stylu "open space"

Ikea Rigga – garderoba w stylu „open space”, źródło: pinterest

Garderoba w stylu "open space", źródło: pinterest

Garderoba w stylu „open space”, źródło: pinterest

Wieszak z gałęzi doskonale sprawdzi się w planowaniu garderoby w stylu "open space"

Wieszak z gałęzi, sprawdzi się w planowaniu garderoby w stylu „open space”, pinterest

Garderoba "otwarta z lustrem Ikea

Garderoba „otwarta” z lustrem Ikea

Garderoba "otwarta z lustrem

Garderoba „otwarta” z lustrem i „ścianą” obuwia, źródło: pinterest

Dobre nawyki nie są złe.

Jeśli macie już mebel waszych marzeń to znaczy, że poranki będą piękniejsze, bo łatwiej będzie się ubrać. Proste. Niestety jeżeli nie wyrobicie w sobie nawyków układania ciuchów zgodnie z jakąś logiką /najlepszą dla Was/, to na dłuższą metę z zarządzania szafą nigdy nic nie wyjdzie, ponieważ zabraknie…zarządzania. Układajcie ciuchy wg. wzorów: dzianiny do dzianin, koszule do koszul, sukienki i płaszcze do dłuższej komory itp. /swoją drogą doskonała metoda na niektóre nerwice:)/ Żarty żartami, ale tu ważą się losy waszego: Miłego Rozpoczęcia Dnia. Ponieważ życzę Wam, aby każdy dzień był piękny, pełen dobrej energii i inspirujący dla Was, dlatego powstaje ten cykl.

P.S.

Zanim szafę zaprojektujesz w kroku drugim pamiętaj o pierwszym kroku czyli oczyszczaniu.

Aby poczytać na ten temat wejdź TUTAJ.  W następnym poście napiszę o tzw. „Złotej Szóstce”. Przeanalizujemy basic w Twojej szafie „od podszewki”.

Jak Wy radzicie sobie ze swoją garderobą?

Jeśli podoba Ci się ten post, polub mnie na facebooku.

Na instagramie znajdziesz to, czego na facebooku nie znajdziesz.

Czekam na Wasze cenne opinie, pozdrawiam ciepło.

Beata

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zarządzanie szafą cz 1. Oczyszczanie

nagłówek szafa 1

 „Małe kroki, które robisz do przodu są lepsze niż duże, które tylko planujesz”

Wiesz, że Twój wizerunek pracuje za Ciebie zanim popiszesz się swoją elokwencją i wiedzą?

To najszybszy komunikat o Tobie, który wysyłasz do odbiorcy. Dobry wizerunek świadczy o Tym, że umiesz zarządzać sobą, jesteś zdyscyplinowany, kreatywny. Po prostu miło na Ciebie popatrzeć. Jeżeli wyglądasz profesjonalnie to znaczy, że jesteś profesjonalistą. Zawsze podkreślam, że to ogromna siła w budowaniu własnej Marki Osobistej. Czy zatem możesz pozwolić sobie na to, by zaniedbać temat Twojej szafy, od której wszystko się zaczyna?

Zarządzanie to mocne słowo.

Wymaga od nas dyscypliny i systematyczności, a jak wiadomo zazwyczaj dość emocjonalnie traktujemy zawartość naszej szafy. Ostatnio usłyszałam od znajomej, że musi w domu dobudować szafy, bo nie mieści się ze swoją garderobą. Poradziłam, żeby zrobiła uczciwą inwentaryzację, następnie selekcję i pozbyła się ubrań, których rok na siebie nie zakładała. Dlaczego byłam tak okrutna? Dlatego, że najcenniejsze w naszej szafie jest… puste miejsce na nowe ciuchy. Myślę że trafiłam tym argumentem w rzesze uradowanych zakupoholiczek, które leczą depresję letnio jesienną nowymi, modnymi zdobyczami.

Zarządzanie to jednak zarządzanie i nie ma zmiłuj.

Nasza szafa tworzy nasz wizerunek, oszczędza cenny czas, sprawia, że co dzień wyglądamy nienagannie, bowiem nie wystarczy jednego dnia wyglądać świetnie, a już następnego odpuścić.

Zaczniemy od pozbycia się rzeczy niepotrzebnych, aby uzupełnić tymi niezbędnymi.

Zarządzanie szafą to określenie dobrych proporcji jej zawartości. Poniżej podział na rodzaje odzieży w procentach jaka powinna znaleźć się w Twojej garderobie.

proporcje_15564522_8dc3e991a322d9d9080aa24af877f475ebfb0f59

Zasady zarządzania szafą:

Z 3/4 garderoby często nie korzystamy, taka jest prawda. Ciuchy leżą w szafie i czekają na moment kiedy przypomni nam się, że może fajnie by z czymś tam się zestawiły. Takie rzeczy po prostu eliminujemy. Systematycznie pozbywaj się rzeczy niepotrzebnych. Jest to bolesny i najtrudniejszy moment jednak na pocieszenie powiem, że także bardzo „oczyszczający”. Odczujesz pustkę, ale i ulgę. Najważniejsze abyś uczciwie pozbyła się nie jednej czy dwóch sztuk odzieży, ale np. połowy /jestem przekonana, że nie była ci potrzebna/.

Etap pozbywania się zawartości szafy jest bolesny. Wiem o tym. Sama to przeszłam i od czasu do czasu do tego wracam. Ale trzeba to robić, aby lepiej zarządzać jej zawartością. Mniej znaczy lepiej. Nie potrzebujesz dużo, potrzebujesz, by odzież była w dobrym gatunku, zgodna z podziałem zawartości szafy /na rysunku/, dopasowana do Ciebie i aktualna modowo.

Przy okazji pierwszego kroku „dobrego zarządzania szafą” jest zrozumienie do jakich celów będzie nam ona służyć. Czy będzie zaprojektowana z myślą o pracy, jeśli tak to jakiego rodzaju. Dla jednych  będzie ona zgodna z dress codem /praca w instytucjach czy bankach/ dla innych sportową elegancją, będzie przeznaczona dla biznesu średniego i wyższego szczebla lub będzie realizować funkcje reprezentacyjne. Czasem będzie także w duchu street wear /aktywni freelancerzy, styliści/. Są to przypadki gdzie proporcje szafy z wykresu mogą się nieco zmienić, ale wierzcie mi, konstrukcja podstawowa pozostaje ta sama.

Aby budować nową szafę trzeba zrozumieć siebie: swój typ sylwetki, poznać swoją kolorystykę oraz zastanowić się w czym będziemy wyglądali naprawdę dobrze. Zapomnij o sukience, w której świetnie jest Twojej przyjaciółce jeżeli jest ona całkiem innym typem sylwetki czy innym typem kolorystycznym. To są pułapki naszej natury. Chcemy mieć to, co inni /czytaj inne/. To niestety rzadko się sprawdza.

Zatem zanim zaczniesz ze mną budować swoją szafę wykonaj 5 małych kroków:

szafa plan

  1. Oczyszczanie: krok niezbędny i bardzo trudny. Musisz pozbyć się rzeczy: za małych, nie modnych, zniszczonych /szczególnie butów-masz ich więcej niż ci się wydaje/, lub tych, których nie używałaś co najmniej rok. Pozbywasz się ich poprzez sprzedaż na portalach typu allegro, olx itp, oddajesz za małe niezniszczone ubrania przyjaciółkom, przekazujesz odzież na PCK, oddajesz na recykling /niektóre marki prowadzą takie programy-uzyskasz z tego jakąś korzyść np. bon na nowe zakupy/ ostatecznie wyrzucasz lub przeznaczasz na ścierki do sprzątania /doskonałe do tego są stare t-shirty/. Sposobów na pozbycie się ubrań jest naprawdę sporo, po prostu zacznij.
  2. Analiza: ma dwa etapy. Najpierw zastanów się jakim jesteś typem kolorystycznym, jaką masz sylwetkę, przewertuj internet i spisz notatkę jakie rzeczy będą do Ciebie najlepiej pasować. Drugą częścią analizy będzie przemyślenie: jaka odzież powinna tu zaistnieć przede wszystkim /90 % zawartości to zazwyczaj odzież do pracy/ i czego mi brakuje do dwóch, trzech kompletnych zestawów.
  3. Puste miejsce: Jest ono najcenniejsze. Zastanów się czym je zapełnisz. Pamiętaj, że lepiej jest kupować klasykę w dobrym gatunku. Zazwyczaj płacisz więcej, ale za jakość, która posłuży ci na dłużej i do wielu rzeczy będzie pasować.
  4. Planuj budżet: Każdy z tych kroków zajmie Ci trochę czasu. Zatem o budżecie pomyśl od razu i zacznij odkładać systematycznie jakąś kwotę, aby realizować plan. Plan zakupów zrób na dłużej i sukcesywnie go realizuj. Jedynie zakupy trendów /10% szafy/ musisz zrobić aktualnie do sezonu, bowiem tak jak bardzo modne są teraz tak za chwile będą całkowicie do wyeliminowania. Nigdy jednak z nich nie rezygnuj. Nie chcesz przecież wyglądać jak Ciocia Klocia.
  5. Sezon w szafie: Ja wymieniam szafę dwa razy w roku, na wiosenno letnią i jesienno zimową. Szczególnie zimny sezon zajmuje cenne miejsce w garderobie: zimowe płaszcze, kurtki, odzież narciarska, itp. Dlatego to, co można zapakuj hermetycznie i odłóż na wyższe półki. Wcześniej jednak przejrzyj dokładnie całość i wyeliminuj rzeczy, których już nie założysz.

 

W następnej części opracujemy plan uzupełnienia garderoby: od podstaw po modne akcesoria, które w szafie warto mieć.

Pozdrawiam Beata

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Sycylijska Opowieść

cefalu morze

Cefalu

Zawsze marzyłam o tym kierunku podróży. Pamiętam sceny z pierwszej części „Ojca Chrzestnego” i już wtedy Sycylia wydała mi się piękna I tajemnicza. Największa wyspa w Europie, z czynnym wulkanem Etną, otoczona trzema morzami nieco odcina się od Włoch. Sycylia to opowieść o mieszance starożytnych kultur, zróżnicowanym krajobrazie, niewyobrażalnie smacznej kuchni i serdeczności, która bliska jest naszej.

Minimalistycznie na urlop

Na Sycylię postanowiliśmy polecieć samolotem. Ponieważ bilet udało się kupić w dobrej cenie, obejmowała ona jednak jedynie bagaż podręczny. Stanęłam zatem przed wyzwaniem minimalistycznym. Jak spakować się  w walizkę o rozmiarach 55x40x20 i o wadze nie większej niż 10 kg.  Szybko jednak zrozumiałam, że  4 osoby to już 40 kg bagażu i musi wystarczyć. W minimalistycznym pakowaniu pomaga myśl, że jedziesz w ciepłe miejsce i wystarczą 2 pary butów. Jestem z siebie dumna, udało się i naprawdę można.

Cudownie jest pluskać się w ciepłej wodzie i leżeć na piasku. Plaże sycylijskie w większości są piaszczyste choć to piasek daleki naszemu złotemu znad Bałtyku. Kolor piasku nie jest tu bałtycki, ani woda w Bałtyku nie przypomina koloru Morza Tyrreńskiego. Morze Tyrreńskie to przewaga turkusu i błękitu, a Bałtyk po mojemu jest jakiś taki oliwkowy:) Nie wspomnę o różnicy temperatur, choć muszę dodać, że nasz Bałtyk kocham i nigdy, przenigdy choćby temperatura była w nim 2 st.c lub podstępne sinice zaatakowały, się go nie wyrzeknę.

m tyrrenskie

Morze Tyrreńskie

Sycylia

Symbolem Sycylii, który funkcjonował już w starożytności jest Trinacria /Trinacrium czyli gwiazda z trzema punktami/ Przedstawia głowę meduzy ze skrzydłami, z trzema nogami, które symbolizują trzy przylądki Sycylii: Capo Lilibeo, Capo Pacchino i Capo Perolo. Na symbolu niekiedy widoczne są też trzy kłosy, które wyrażają obfitość, żyzność i bogactwo. Trinacria występuje również na fladze Sycylii.

Sycylijczycy mówią po sycylijsku, tłumaczy Karmel, na zaproszenie, którego odwiedziliśmy tę piękną wyspę. Podobno na sycylijski dialekt spory wpływ ma język hiszpański. Zaskoczył mnie fakt, jak mało osób mówi tam po angielsku. Język, w którym się porozumiewaliśmy był prawdziwym miksem włoskiego, polskiego, angielskiego i migowego. Zawsze jednak kończyło się na przyjaznym poklepaniu po ramieniu co wyrażało sympatię i pozytywną energię.

symbol sycylii

Jazda po sycylijsku

Bardzo ciekawy wątek,. Jazda samochodem na Sycylii nieco przypomina oczywiście tę u nas, jednak kiedy zbliżasz się do jakiegoś rynku lub marketu to przypomina ona jazdę…bez trzymanki. Nagle kontrowersyjną sprawą jest ustąpienie kierowcy z prawej. Przygotuj się na gwałtowne hamowanie i bardzo precyzyjne wchodzenie swoim pojazdem w zakręty. Jak nie wyrobisz to najwyżej będziesz wyglądał podobnie do reszty pojazdów czyli ze śladami wgnieceń  w miejscach, o których ci się nie śniło. Musisz też pamiętać drogi kierowco, że na Sycylii jeździ dużo skuterów i motorów /w sposób totalnie niekontrolowany, za to z wielką radością/. Pamiętaj o przechodniach. Nie daj boże dyskusję na środku skrzyżowania rozpoczną dwie leciwe, sycylijskie Panie i korek gotowy … a spróbuj zatrąbić:).  Jednak ku przestrodze: trzeba uważać bowiem o sycylijskich mandatach za np. przekroczenie prędkości krążą legendy. My w ramach atrakcji także po otrzymaniu informacji czy można tu parkować? Tak, tu za darmo… zapłaciliśmy po 30 euro za auto i nie ma zmiłuj.

fiat 500

Fiat 500 – cudo designu

vespa team

Vespa Team

Wyspa Trzech Mórz

Sycylia nie dość, że piękna to jeszcze bogata jest morzem i górą. Najwyższy szczyt to oczywiście Etna /3323 n p m/. Od północy Morze Tyrreńskie , na południowym zachodzie Morze Śródziemne i od wschodu Morze Jońskie. Morze Tyrreńskie jest ciepłe i przyjazne, jednak podczas kąpieli w Morzu Śródziemnym można nabawić się reumatyzmu, jest naprawdę zimne. Nie muszę dodawać, że smak wody jest cudownie gorzki, ale i na to jest sposób, praktyczny i całkiem miły: piwko, które na Sycylii jest wyśmienite: Peroni, Birre Moretto, Dreher i wiele innych. Tu na plaży nikt się nie czepia, że pijesz, przecież musisz przepłukać usta wiadomo…

plaża w Campofelice

Plaża w Campofelice di Rocella

Nasze atrakcje

Jeżeli tak jak nam, uda się Wam  kupić bilet w dobrej cenie to wiadomo na miejscu wynajmujesz auto lub  możesz zorganizować wycieczkę pociągiem. Jest wygodnie, a bilet można kupić u konduktora w takiej cenie jak przy kasie. Miałam okazję dostać się takim sposobem do Cefalu oraz do Palermo stolicy Sycylii. Pociągi są wygodne, nie zgłaszam uwag. Dodatkową wartością są widoki z pociągu, który jedzie nad samym morzem. Coś pięknego.

pociąg linie sycylijskie

Trenitalia- Włoskie Koleje Państwowe

cefalu morze 2

Cefalu-panorama

Klimat

Atrakcyjne studio, które dostaliśmy miało mały minusik. Nie posiadało klimatyzacji. Przybyliśmy w 40 st. upał zatem było „saunowato”. Karmel poratował nas wiatrakami. Po krótkim jednak czasie Sycylia stała nam się przyjazna i temperatura spadła o 10 st. czyli  jak ostatnimi czasy u nas w kraju. Radośnie zatem zaczęliśmy zwiedzać wyspę, aby zostawić ku pamięci pod powiekami  piękne widoczki.

plaża campofelice

Fragmenty zamku w Campofelice di Rocella

Zwiedzanie

Z założenia trzeba było odwiedzić wszystkie trzy morza oraz zobaczyć Etnę i stolicę Sycylii Palermo. Każde włoskie miasto i miasteczko posiada serce. Jest to zazwyczaj jakaś Piazza /plac/ z Duomo /katedrą/ lub głównym kościołem. Włoska architektura sakralna zapiera dech w piersiach. Możesz wybierać i przebierać spośród wszelkiego rodzaju kościołów. W stylu klasycystycznym, barokowym, gotyckim. Muszę dodać, że Sycylijczycy są bardzo religijni i na każdym kroku spotkasz tu nie tylko wizerunki świętych, ale kapliczki wbudowane w narożniki budynków czy wiszące ołtarzyki ustawione na klatkach schodowych. Darzą oni także wielkim szacunkiem postać polskiego Papieża Jana Pawła II.

on

Campofelice di Roccella -„Brama Madonii”

Miasteczko, w którym się zatrzymaliśmy posiada wspaniałą panoramę. Liczy ono ok. 8 tyś mieszkańców. Leży u stóp góry Madonia nad Morzem Tyrreńskim. Pięknym akcentem plaży jest antyczna wieża Roccella, która wzbogaca widoki na plaży. W miasteczku tym od 1906 roku czyli całe 100 lat, w okolicy maja odbywają się słynne wyścigi samochodowe Targa Florio. Na ulicach Campofelice widać jednak inspirację tym sposobem ruchu przez cały rok:):)  Na Piazza Garibaldi stoi kościół i małe restauracyjki lub kafejki. Tu zakupisz słynne włoskie lody czy aranchini, które pokochałam od pierwszego kęsa. Chodząc ulicami miasteczka natkniesz się na murale wykonane przez rodzimego artystę, bardzo ciekawe.

campofelice

Campofelice di Rocella

artysta campo

Street Art po sycylijsku

Cefalu

Małe, urocze miasteczko, oddalone od Campofelice di Rocella jakieś 15 min. pociągiem w kierunku Messiny. Jest tam stare miasto, niewielki port z plażą z czystą krystaliczną, ale zimną wodą. Kiedy z wody patrzysz na fragmenty starej zabudowy, na której nad samym brzegiem pobudowano nowe budynki, widzisz jak świetnie historia może współgrać z teraźniejszością. Klimat jest niesamowity. W Cefalu zwiedzisz na starówce kościoły i kolegiatę, dotrzesz do katedry na Piazza.. Mieliśmy tu okazję zobaczyć ślub młodej sycylijskiej pary. Cefalu posiada także starożytną, arabską pralnię, w której autentycznie prano, tyle że wieki temu:) Posiada ona krany w postaci lwich głów oraz kwadratowe, kamienne misy, przez które przepływa słodka woda. Nad Cefalu widzimy skałę La Rocca, która przypomina głowę. Na jej tle pięknie prezentują się wieże katedry w Cefalu. Na tej skale niegdyś stała świątynia Diany. Mimo małej skali starego miasta Cefalu jest urzekające i klimatyczne. To tu, dwa lata temu odbył się polski finał Master Chief’a. W ramach pikantnych szczegółów podobno uczestnicy musieli gotować bez czapek i okularów słonecznych. W tym klimacie- masakra:)

cefa 2

Cefalu

cefalu

La Rocca Cefalu

cefalu 2

Cefalu panorama

arabska pralnia cefalu

Starożytna pralnia arabska w Cefalu

Palermo

W  stolicy Sycylii  leżącej u stóp Góry Pielgrzyma /Monte Pellegrino/ zwiedzisz niesamowicie piękną Katedrę oraz Piazza Quattro Cinti /plac Cztery Rogi/ symbol czterech pór roku z czterema fontannam/. Główny Plac Pretoriański /Piazza Pretoria/ często zwany Placem Wstydu  to serce Palermo. Tu znajduje się słynna XVI wieczna fontanna Wstydu, przepiękna,  bogato zdobiona. Nazwę zawdzięcza nagim posągom, które w dawnych czasach siały zgorszenie wśród mniszek zakonu Martorany  stąd nazwa placu i fontanny. Ogromne wrażenie zrobił na mnie kościół Św. Katarzyny, który ukazuję nam świetnie zachowany przykład baroku zwanego palermiańskim. /XVI i XVII w./ Na Piazza Bellini koniecznie trzeba zobaczyć San Cataldo i Martoranę, Dwie małe perły Palermo. Polecam. Nie dam rady wymienić wszystkich cudownych zabytków Palermo. Jak w przeważającej części miast włoskich każdy amator historii sztuki wiele tu zobaczy. Zanim ujrzeliśmy katedrę wcześniej widzieliśmy włoskich purpuratów i eminencje oraz wielu księży, którzy szli uliczkami odchodzącymi od katedry. Okazało się, że w dniu zwiedzania Palermo 15 lipca w Włoszech hucznie obchodzone jest święto Wniebowzięcia NMP. Ulicami Palermo są przenoszone relikwie św. Rozalii, patronki Palermo, której szczątki uratowały w przeszłości stolicę od zarazy. Teatro Massimo- teatr w Palermo, posiada wspaniały taras widokowy na panoramę całego miasta. Nas nie wpuszczono, ponieważ taras jest zamykany, gdy wiatr jest zbyt silny. Tego dnia wiało:) Na deser zwiedziliśmy Port Palermo z szerokimi, pięknymi plantami. Jest jeszcze coś co bezustannie motoryzacyjnie zachwyca mnie na sycylijskich ulicach: Vespy wszelkiej maści oraz małe Fiaty 500. Totalne słodziaki.

katedra w palermo

Katedra w Palermo

plac św dominika palermo

Plac Św. Dominika – Palermo

fontanna wstydu

Fontanna Wstydu Palermo

Etna

Kiedy jesteś na Sycylii musisz zobaczyć Etnę – jeden z największych wulkanów świata zaliczany do czynnych.  Od 2013 roku jest wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Sięga 3323 n p m i zajmuje obszar ponad 1000 km2. Na sam szczyt Etny dostaniesz się kolejką a następnie jeepami lub oczywiście pieszo dla zawodowców lub szaleńców. Z przewodnikiem można również zwiedzać groty skalne. My dotarliśmy na wysokość ok 2000 m i na tym zakończyliśmy. Wjazd na sam szczyt jest kosztowny: 60 euro za osobę, poza tym temperatura to ok 2 st.c latem Garderoba, którą na sobie mieliśmy nie była kompatybilna do zaistniałej sytuacji:) Kratery wzbudzały we mnie paniczny lęk wysokości /zjechać na nartach z tych stoków bym się nie odważyła/.

etna 1

Etna

etna 3

Etna

etna 2

Etna

Katania

Prosto spod stóp Etny ruszyliśmy do Katanii, miasta położonego nad Morzem Jońskim. Starówka w Katanii jest słynna ze swej urody bowiem budynki na głównym placu wliczając w to katedrę, są w jednolitym stylu i gamie barwnej: szarości i złamanych bieli. Jest to niesamowicie spójna dekoracja architektoniczna, która daje niepowtarzalny efekt całości. Po środku Piazza del Duomo stoi fontanna Liotru z kamiennym słoniem, który wg. legendy został zamieniony przez wielkiego maga w kamień aby ten mógł go dosiąść. Zanim dojdziesz do głównego placu w Katanii, idziesz główną ulicą z najlepszymi butikami /info dla wszystkich dziewcząt i kobiet/, czyli całkiem przyjemny spacer. W Katanii mieliśmy okazję zobaczyć ślub młodej pary ponownie-jako dodatkową atrakcję.

plac katedralny katania

Katania Piazza del Duomo

katedra katania

Katedra – Katania

fantanna katania

Katania

Agrigento

Miasteczko nad morzem Śródziemnym, pod którym rozciąga się ważny zabytek Sycylii czyli Ville dei Temple czyli Dolina Świątyń. Trzeba to zobaczyć. 6 świątyń na tym obszarze pozostawionych przez starożytnych Greków. Dwie z nich : Świątynia Hery gdzie Sycylijczycy brali ślub oraz Świątynia Concordia czyli Świątynia Zgody. Pozostała ona w świetnym stanie bowiem została przemianowana na świątynie chrześcijańską. W Dolinie Świątyń znalazł się także wspaniały polski akcent. Jest to rzeźba Igora Mitoraja /uwielbiam go i Włosi również go uwielbiają/ Icaro Caduto /Ikar upadły z 2011 roku. Piękna postać Ikara ze złamanym skrzydłem…idealnie wpisuje się w krajobraz Doliny Świątyń. Pamiętajcie jednak że Świątynie rozciągają się na obszarze 5 km i z małymi dziećmi albo bez wody lub nakrycia głowy lepiej nie rozpoczynać zwiedzania.

concordia

Świątynia Zgody-Concordia

dolina 3

Dolina Świątyń Agrigento

ikaro caduto 2011

Ikaro Caduto Igor Mitoraj 2011

Plaża Scala di Turchi  „Tureckie schody”

Nieopodal Agrigento znajduje się słynna plaża Scala di Turchi. Jedna z piękniejszych jakie widziałam. Białe, wapienne skały, spiętrzone na sporą wysokość, gładkie, z tarasami ukształtowanymi w stopnie, z zatoczkami i szmaragdowym morzem. Cudnie. Mały minusik. Krioterapia po wejściu do Morza. Pamiętajcie Morze Śródziemne jest niekiedy masakrycznie zimne. Weszłam, zmarzłam wyszłam i na skałki poleciałam robić dla Was foty:)

agri3

Scala di Turchi

agri 2

Scala di Turchi

a 5

Scala di Turchi

scala id Turchi

Scala di Turchi

Choćby na nie wiem jakiej pustyni była kobieta, zawsze jakimś trafem znajdzie drogę do…centrum handlowego:) Nie można było pominąć miejsca, gdzie występuje handlowa rozpusta i najlepsze marki przeceniają swoje produkty. Dodatkowo Sicilia Outlet Village posiada stylowe otoczenie, gdzie zakupy robi się z ogromną przyjemnością. Jeżeli klientom doskwiera upał, podchodzi do słupa, z którego tryskają mikro kropelki zimnej wody i to jest uczucie nieziemskie. Znajdziesz tu Dolce & Gabbana, Gucci, Armani, Michael Kors ect. A jak zmęczysz się zakupami to wskakujesz na espresso macchiatto i lody kokosowe w klimatyzowanej kawiarence. Prawdziwa oaza na pustyni /a raczej casyno:)/.

cent 1

Sicilia Outlet Village

cent 2

Sicilia Outlet Village

centrum lody kawa

Coś nieziemsko pysznego

Tyle zwiedzania.

Na Sycylii naprawdę się najadłam.

Kuchnia sycylijska

To odrębny temat. Mieliśmy szczęście bowiem mogliśmy spróbować takiej, prawdziwej gotowanej przez mamę Karmela. Była pizza, owoce morza, rekin w cieście i faszerowany frutti di mare lub z pistacjami, spaghetti z muszelkami, mule  w sosie własnym lub pomidorowym, sałatki z owoców morza, morskie żyjątka zapiekane w cieście, langusty owijane łososiem, galaretki z arbuza i wiele innych przysmaków i sycylijskich rarytasów. Mama Karmela to najlepsza mistrzyni kuchni w całej Sycylii-jestem tego pewna. Dziękujemy. Mały minusik: przyjechaliśmy ciężsi, ale nie było wyrzutów sumienia i na szczęście w samolotach ważą bagaże, a nie pasażerów:) Hitem wyjazdu było Aranchini czyli kulka risotto faszerowana mielonym mięsem i zielonym groszkiem w bułce tartej, smażona w głębokim tłuszczu. Jest też Aranchini z mozarellą itd. Co was będę torturować… poniżej na fotkach obejrzyjcie smaki Sycylii.

rekin z pistacjami

Rekin z pistacjami

babki

Babeczki nadziewane pieczarkami

frutti di mare

Sałatka Frutti di Mare

spaghetti z muszelkami

Spaghetti z muszelkami

lazania

Lasagne ze szpinakiem

aranchini

Aranchini z mięsem

Lody to oddzielny temat, tak jak poezja w literaturze. Jak to możliwe, aby jedna kulka loda włoskiego zmieściła się w tak mały wafelek? Porcje ogromne, cudowny smak, wspaniała konsystencja, żyć nie umierać. Moim tegorocznym hitem był smak kokosowy. Koszt ok. 2 euro za 1 kulkę. Ciekawostką są na Sycylii bułki z lodami, ale uwaga, takie coś jedzcie z pustym żołądkiem, bo porcja jest ogromna. Prawda jest taka, że na Sycylię pojechałam napić się porządnej kawy i tak się stało.  Zdziwiłam się tylko, że Macchiatto jest serwowane jako espresso z pianką jest małe, kosztuje ok. 80 centów. Macchiatto, które pijam w Polsce to raczej Latte Macchiatto.  Ogólnie: Na Sycylii częściej pijasz wino niż kawę…dlatego, że pomidory, winogrona i inne owoce mają w sobie całe sycylijskie słońce jakie zdołają uchwycić. Mam nadzieję, że czujecie ten słodki smak.

lody z bułką

Bułka z lodami kokosowo czekoladowymi

galaretka

Galaretka z arbuza i popularne na Sycylii cannole

sycylia przewodnik

Moje Macchiatto

Czy na Sycylii jest mafia?

No jasne, że jest, wszyscy o tym wiedzą. Na lotnisku znajdziesz bogatą literaturę na ten temat. W Campofelice na promenadzie znajduje się pomnik dwóch prokuratorów Borsellino i Falcone, którzy nie byli „przychylni” mafii i w 1992 roku zginęli w przygotowanych na nich zamachach. Jednak w cieniu tej rzeczywistości jest też słynna życzliwość i sympatia Sycylijczyków. Pełni słońca, uśmiechnięci, bezpośredni i rodzinni. Właściwie powiem, że Sycylijczyk i Polak to dwa bratanki:)..

falkone

ksiązka

Zawsze twierdziłam, że najpiękniejsze chwile i inspiracje w życiu zawdzięcza się nowym, pięknym miejscom i wspaniałym ludziom, których podczas podróży poznajesz…

Zachęcam Was do przyjazdu na Sycylię. Jest tu naprawdę pięknie i smacznie.

Poniżej link dla zainteresowanych przyjazdem na tę piękną wyspę:)  oraz videokartka. Polecam.

Sycylia nocleg 1

Sycylia nocleg 2

Morze Tyrreńskie videocard 2016

Słonecznie pozdrawiam

Beata

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Produktywność krok 4: organizacja.

4

Ten wpis kończy „Cztery kroki do produktywności”- serię postów prowadzących nas do lepszej jakości naszego codziennego życia. Na początku było słowo, a na końcu jest …organizacja. Zapewne ciągle słyszycie, że nie ważne jak się zaczyna, ważne żeby dokończyć. Fajnie, tylko wg. mnie ważne jak się zaczyna, kontynuuje i kończy. Cały proces jest istotny, a jak nie możesz przekroczyć pewnego progu, zatrzymaj się, cofnij i… idź dalej. Nie zawsze przecież jesteśmy w takiej kondycji psychicznej, by żyć perfekcyjnie, wg. planu i wypisanych przez siebie założeń.

Planowanie:

Planowanie opiera się na załatwianiu tematów w trzech obszarach: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Rozpisujesz te trzy obszary jako plan: zrealizowane, w trakcie realizacji, do zrobienia. Brzmi to jak prosty raport sprzedaży w sklepie internetowym, ale o tej całej produktywności piszę po to, aby poprawiać jakość działań w życiu i głęboko wierzę, że wpływa to na zmianę naszej rzeczywistości „od zaraz”.

Metoda ALPEN, której autorem jest Lothar J. Seiwert pozwala doskonale zawalczyć z tzw. „leniem” zwanym również prokrastynacją czyli wiecznym odkładaniem na jutro. Musisz jedynie trzymać się pięciu zasad planowania dnia, które są w tej metodzie zawarte:

  1. Napisz plan wszystkich zadań do wykonania.
  2. Oszacuj czas, w jakim zakładasz wykonanie zadania.
  3. Stwórz harmonogram dnia: co zrobisz o której godzinie.
  4. Zdecyduj o priorytetach w działaniu.
  5. Skontroluj się czyli zrób podsumowanie.

W mojej opinii metoda ta jest na tyle uniwersalna, że można nią zaplanować dzień, tydzień, miesiąc, rok czy dekadę.

1. Ważne jest, abyś trzymał się określonej pory planowania np. będzie to piątek w przypadku planu tygodniowego lub godz. 19.00 w przypadku rozpiski planu na następny dzień.

2. Kiedy szacujesz czas wykonania planowanych celów, tak naprawdę starasz się sam zdyscyplinować i założyć, że wykonasz więcej zadań /wyłącz facebooka, smatrfona i TV/.

3. Twój harmonogram dnia zakłada, że np. 8 godzin jesteś w pracy i tematy ważne dla Ciebie załatwiasz od  17.00 do 20.00. To dość krótki czas, który dodatkowo nie jest tak efektywny jak np. przedpołudnie. Jesteśmy zmęczeni, potrzebujemy także jakiegoś resetu.

4. Priorytety w działaniu to ustawienie stopnia ważności wykonywanych zadań. Wiadomo, czasem nie udaje się zrealizować całego planu, który ambitnie wypisałeś sobie na dwie strony A4. Ustawienie hierarchii pozwoli nam załatwić najważniejsze, a reszta jeżeli się nie zdeaktualizuje, przechodzi na następny dzień. Przyjrzyj się liście: może są zadania, które inna osoba pomoże Ci wykonać. Może to być ktoś z rodziny lub koleżanka w pracy.

5. Kontrola to zwyczajne podsumowanie i wyciągnięcie wniosku: co zrealizowałam, co zostało i dlaczego. Co mogę zrobić, by być bardziej efektywną i zorganizowaną. W metodzie Alpen nie ma niestety zawartej myśli, którą sama planuję wytatuować sobie na czole: Nie poddawaj się, trwaj, nie ustawaj… hmm..

2

Korzyści z planowania i organizacji:

Wszystko, co robimy, jak działamy warto zaplanować ponieważ zwiększymy tym sposobem:

a/ swoją efektywność

b/ swoją wydajność

c/ swoją skuteczność

Same plusy. Dodatkowo dodam: mniej stargane nerwy, milszy przebieg dnia, poczucie opanowania swojego wcześniej nieopanowanego żywota. Znowu plusy.

Zrób sobie business-brunch czyli spotkaj się sam ze sobą. W organizacji własnego życia to bardzo istotne, by znaleźć chwilę tylko na swoje myśli. Porę tego spotkania ustalasz sam. Istotne jest jednak to by raz w tygodniu starać się na nie wybrać konsekwentnie np. o tej samej porze.

Powtarzalność:

Rytm, powtarzalność, konsekwencja to tajemnica sukcesu. Mobilizujesz siebie sukcesywnie do działania, ale także podajesz regularny komunikat o Twoich działaniach innym. Rytm wpisów decyduje o poczytności bloga, rytm postów o followersach w mediach społecznościowych, regularne zbilansowane posiłki wpływają na Twoją sylwetkę, cotygodniowe lekcje angielskiego podwyższają Twoje kwalifikacje a regularnie praktykowane zajęcia sportowe wpływają na samopoczucie i kondycje. Efekty rytmu widać zazwyczaj po pewnym czasie, trzeba się uzbroić w cierpliwość, ale warto.

Multitasking – unikaj jak ognia:

Ten typ zachowań zdiagnozowałam niedawno u siebie. Wykonywanie wielu czynności na raz ze szkodą dla każdej. Uważność procentowo dzielę na: trzy książki do przeczytania na raz, pisanie czterech postów naraz, pracę nad dwoma projektami i dokończeniem edukacyjnych wysiłków, których się podjęłam w tym roku. Jestem zmęczona i średnio zachwycona poziomem ogarnięcia tych tematów przez siebie. Z założenia jeżeli coś robię, to staram się dotrzeć do sedna i zajrzeć pod podszewkę. Wtedy mam poczucie dobrze wykonanej roboty. Jednak multitasking niekiedy mnie dopada, bo po prostu za dużo chciałabym zdziałać na raz. W jakości, o którą mi chodzi to niestety nie zdaje egzaminu.

Prokrastynacja – eliminuj:

Odkładanie tysiąca rzeczy na później. Nie wiem czy są tacy ludzie, których prokrastynacja nie dotyczy. Wypieramy ze swojej psychiki rzeczy niepotrzebne, unikamy tych związanych z wysiłkiem. Zatem jest miło, przyjemnie i leniwie tyle, że prowadzi nas to donikąd. Wiadomo akcja równa się reakcja czyli wszystko co zrobisz będzie miało jakieś skutki w przyszłości. Jak nie robisz nic, nie podejmujesz działań, nic się nie wydarzy.

Nie blokuj się:

Zgodnie z założenie „nie wiesz jak coś zrobić, zacznij to robić”. W moim przypadku zawsze działa. Czasem im dalej w las tym ciemniej, ale nie jestem taką znowu niemotą, aby z tematami przed którymi staję, sobie nie poradzić. Jak sobie nie radzę, to szukam innych zdolnych, utalentowanych i przyjaznych ludzi, którzy pomogą mi ten problem rozwiązać.

Szuflada W. Allana:

Woody Allen ma taką szufladę, do której chowa karteczki z zapisanymi pomysłami do filmów. Kiedy myśli nad szerszym projektem to wyjmuje plik kartek i wiele z tych pomysłów realizuje. Wspominam o tym ponieważ tworząc plany, szczególnie te długo terminowe nigdy nie podchodź do nich na sucho. Dodaj do listy jakieś marzenia, pozornie nie do załatwienia albo te z grupy science-fiction. Wierz mi można , naprawdę można je zrealizować. Jak nie wszystkie to na pewno część. Za pomocą prostego zjawiska: planowania, organizacji i działania.

Determinacja:

J.K.Rowlinkg kiedy napisała już „Harrego Pottera” stworzyła listę kilkunastu agencji wydawniczych, do których uderzy z tym, jak dziś wiemy wiekopomnym dziełem. Wszystkie agencje oprócz ostatniej odrzuciły publikację książki. Na liście został jeszcze tylko jeden adres. Zniechęcona autorka, przekonana  o swojej porażce postanowiła zwyczajnie zrealizować plan do końca… nie wiem, co by było gdyby się niezdecydowała….

6

Obszary planowania:

Dobrze planując, zapisując wszystko i weryfikując cały czas te zapisy zyskasz ogromną kontrolę nad swoim życiem. Zapisuj rzeczy do zrobienia i zrobione, zapisuj ile czau dziennie ćwiczysz, zapisuj skrupulatnie ile kalorii zjadasz dziennie, albo ile szklanek wody pijesz. Zapisuj ilość przespanych godzin i wszystko co tylko przychodzi ci do głowy. Zrób sobie takie zapiski choćby przez tydzień, zobaczysz swoje życie w innym wymiarze.

Szuflady nie dasz rady, ale…

..noś ze sobą notes, czytaj: smartfon, w którym masz odpowiednie aplikacje do organizowania, zapisywania notatek, przypominacza spotkań itd. Smatrfon to Twoja osobista asystentka.

1

Fajne alikacje do zarządzania czasem:

kalendarz Google

Any.do

Inbox Zero

It’s focus time

trello

rememberthemilk

evernote

Jeżeli ten wpis jest dla Was cenny i macie ochotę na więcej poniżej linki do trzech poprzednich kroków „O produktywności”. Zapraszam do lektury.

Krok 1 Inwentaryzacja

Krok 2 Próbowanie

Krok 3 Pozytywne Myślenie

Na koniec zaprojektowałam dla Was do darmowego pobrania i wydruku:

planner dzienny, tygodniowy oraz listę TO DO.

TO DO

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Idzienny planner

planner tygodniowy

Idę planować tydzień, ale najpierw…kawa:)

Pozdrawiam Beata

5

 

This site uses cookies. Find out more about this site’s cookies.