cytat


„Moda nie istnieje tylko w sukienkach i tkaninach. Moda jest w niebie, na ulicach, moda ma związek z ideami, stylem życia i tym, co się dzieje"
Coco Chanel

Sztuczki stylizacyjne zima 2017/18

Trendy trendami, ale całą śmietankę z mody spijamy poprzez stylizacje. Czasem najprostsze elementy fajnie ze sobą zestawione zdziałają cuda.

Dlatego Sztuczki Stylizacyjne powoli na moim blogu stają się stałym punktem każdego sezonu.

Poniżej przygotowałam dla Was 10 propozycji, które warto zastosować kiedy myślicie o ciekawej nietypowej stylówce.

Miłej zabawy:)

1. Zestawienie pikowanych kurtek i płaszczy z pikowanym plecakiem.

Ludzik Michelin poczuje się jak w rodzinie. Pik opanował modę z czego szalenie się cieszymy, bo czy kobieta ma rozmiar 36 czy 42 w pikowanych, puchowych płaszczach doskonale ukryje co nieco. Prawdziwe miłośniczki mody w tym sezonie zakładaja wszystko co popadnie puchowe i pikowane. Rekomenduję: Najpiękniejsze polskie puchówki znajdziesz w marce MMC, a w świecie niepodzielnie króluje Moncler:)

2. Połączenie czapki bejsbolówki z klasycznym płaszczem i kapturem sportowej najlepiej oversizowej ciepłej bluzy.

Rozwiązanie ma charakter casualowy z tzw. pazurem. Do takiego zestawu zakładamy kozaki na cienkiej szpilce /dlatego ten pazur/. Połączenie sportu i kobiecości zawsze świetnie działa na stylizacje.

3. Skarpety i ich drugie życie.

Do butów typu sandały, niższych botków lub półbutów na wysokim obcasie zakładamy grubsze wyroby dziewiarskie takie jak: skarpety, podkolanówki, zakolanówki i getry. Nie jest to może rozwiązanie na srogą, śnieżną zimę, ale na lekką zimę w mieście z kulturalnym chodnikiem pod stopami:).

4. Ogromny sweter ze sporo za długim rękawem i ogromnym golfem.

Zakładamy go do legginsów i lżejszych, nieco wyższych obcasów /np. szpilek czy kozaków/. Dobrze zestawi się także z dziurawymi jeansami. Aby podkreślić wrażenie przytulności na tego giganta można zarzucić szal XXL w podobnym, współgrającym kolorze. Zasada jest prosta: jeżeli góra sylwetki jest ogromna to dół czyli nogi są lekkie, a spodnie powinny mieć jak najcieńszą nogawkę.

5. Dekolt w t-shircie.

Zrobiony własnoręcznie. Przepis: Bierzesz t-shirt z szafy swojego faceta, jak nie masz faceta biegniesz do taniej sieciówki po taki XXXL. Krok drugi wycinasz dziurę w kształcie litery V pod ściagaczem przy szyi.  Taki dekolt własnej roboty możemy zrobić z przodu lub z tyłu koszulki. Podobnie jak przy swetrach, dzięki takiemu dekoltowi można pokazać nieco fajnej bielizny o ciekawym kroju.

6. Koszula pod swetrem.

To już właściwie klasyka, ale w tym sezonie możemy ten zestaw nosić jeszcze inaczej:  Sweter, który ma dekolt w kształcie prostej łódki opuszczamy na jedno ramię. Można zamiast swetra zastosować szeroki szal, który zszywamy i tworzymy szeroki rękaw pełniący funkcję modnej dzianiny.

7. Bardzo duże kolczyki nie tylko na wieczór.

Bogate w formie: sznurek połączony z metalem, chwosty, plecionki, wszystkie te efekty są szalenie modne na uszach. Zdecydowanie najlepiej takie akcesorium zestawiać się będzie z casualowymi stylizacjami na co dzień.

8. Krótkie kolorowe futerka.

Im bardziej intensywny kolor tym lepiej. Jak cukierki na śniegu. Noszone najlepiej do czapki z grubej włóczki z pomponem własnoręcznie robionej i do jeansów.

9. Tiul w całkiem nowej roli.

Jest on szalenie modny jako warstwa, którą narzucamy na topy czy leginsy. Może to być szeroki top z haftamI, naszywkami czy perełkami lub bardzo szeroka, długa spódnica założona na inną. Efekt tajemniczości i zauważalności murowany.

10. Perły na salonach.

Wszystko jest wyszywane mniejszymi lub większymi perłami. Jeśli jakieś wam się właśnie rozsypały z babcinego kuferka, bierzcie igłę z nitką oraz dowolną część garderoby i ozdabiajcie. Mówię poważnie od beretów i czapki po spodnie, skarpety i rękawiczki.

Jeśli ten wpis jest dla Was przydatny nie zostawiajcie tego dla Siebie:) Podzielcie się opinią czy dodatkową wiedzą w komentarzu pod wpisem, będzie mi ogromnie miło wiedzieć, że są to dla Was przydatne treści. Zapraszam także do odwiedzania mojego fanpage i instagrama. W grudniu szykuję niespodziankę, aby przedświąteczny czas był dla Was jeszcze bardziej inspirujący, dlatego zaglądajcie na bloga.

Pozdrawiam ciepło

Beata

 

Trendy w modzie damskiej jesień zima 2017/18

Nostalgia wisi w powietrzu…

Sezon jesienno-zimowy kojarzy mi się z nastrojowym światłem, aromatycznym macchiato lub ciekawą książką i lampką czerwonego wina. Po okresie afrykańskich temperatur i kosmicznym sierpniowym nasłonecznieniu /lipcowe w naszym kraju godnie pominiemy milczeniem/ przychodzi czas refleksji, wyciszenia i…pysznych pomidorów. Taka prawda. Bogactwo kolorów, malarskie światło, różnorodność faktur to wszystko niesie ze sobą nowy sezon. Jak tu nie kochać jesieni i zimy.

Aby nie eskalować napięcia wśród konsumentek głodnych wiedzy, poniżej główne trendy w modzie na sezon jesień zima 2017/18.

Zaczynamy jak zwykle od palet kolorystycznych…

Najmodniejsze kolory tego sezonu zostały przez Instytut Pantone podzielone na dwie geo-inspiracje: Nowy Jork i Londyn.

Kolory na JZ 17/18 Nowy Jork wg. Pantone Instytut

Kolory na JZ 17/18 Londyn wg. Pantone Instytut

Najmodniejsze trendy sezonu:

Minimal form

Minimalistyczna, klasyczna kolorystyka uzupełniona grenadyną czyli intensywną czerwienią, bordo i oliwką, które w tym sezonie posiadają status kolorów klasycznych. W takiej odsłonie nosimy eleganckie „bejziki”. Podstawowe,  koniecznie proste w formie, pudełkowe kroje, które dodatkowo często są luźne i wykonane z dobrej klasy tkanin i dzianin. Wizerunek uzupełniamy płaskim, klasycznym butem typu oksford, derby, mokasyny lub mniej formalnie, ale równie klasycznie obuwiem sportowym modelami klasycznymi .Tym razem oszczędnie i prosto znaczy modnie.

Zara JZ 17 18

Tkaniny w tym trendzie to gładkie, szlachetne włókna naturalne oraz połysk satyny czy równomiernego gliteru.

Baza kolorystyczna jest oparta o najprostsze połączenia kolorystyczne i wyraźne akcenty jako uzupełnienie tej klasyki.

Shine & glam

Trend, w którym połysk tkanin zderza się z ich szlachetnością: aksamity, welury, satyny i atłasy niczym kamienie szlachetne podkreślą naszą urodę. Efektownie to cel, do którego dążyć będzie kobiecy wizerunek. Moda chce w tym sezonie budować nastrój. W tym nurcie jest dekadentyzm, bogactwo, lśnienie, drapowania. Wytworne dodatki, przerysowana biżuteria podkreślą ten „nowy luksus” zaproponowany na bardziej nastrojową część roku.

Modne dodatki: opaska z kwiatami na głowę, golf, mała biżuteryjna torebka, długość midi, plisowania i marszczenia, płaszcz szlafrokowy.

Tkaniny: welur, satyna, koronka, wypalany jedwab, haftowany tiul.

Dodatki: frędzle, koraliki, obszycia z piór, chwosty.

Kolory: pudrowy róż, szary, beż, denimowy błękit, fiolet ,czerń, petrol.

Na dole jedno z wnętrz apartamentu hotelu Ritz

Garderoba: cienki golf, torebki z efektowną rączką, spódnica midi plisowana lub drapowana, Płaszcz w stylu kimona z szerokimi rękawami, sandały na wysokim obcasie, koronkowa sukienka kimonowa.

 

Intelektualistka:

Jest to nurt, który pokazuje, że moda wyraźnie poszukuje intelektu. To wyrazista osobowość i wyrafinowany gust tworzą najciekawsze trendy. W tym kierunku zmierza nowa propozycja z grupy trendów inspirowanych: intelekt. Właścicielka posiadająca ten wysublimowany gust uwielbia Bauhaus /nastąpił zaraz po Art Deco/. Jej naturalnym środowiskiem jest biblioteka i antykwariaty. Połączenie stylu retro z geometrią, ukochaną przez twórców szkoły Bauhausu, napotykamy tu pasy w połączeniu z czystymi podziałamy kolorów. Plastry miodu, geometryczne elementy łączone ze sobą w klimacie retro.

Kolekcja Chloe i Max Mara JZ 17/18

Modne dodatki: zamek błyskawiczny z przodu, zestawienia różnych tkanin patchworkowo, futrzane obszycia, zatrzaski, rozcięcia, łączenie skóry z grubą dzianiną.

Tkaniny: wełna, dzianiny ściągaczowe, jodełka, zamsz, tweed, moher, kożuch, jako kontrast lurex.

Kolory: ciepła kolorystyka, ciemniejsze drewno, skóra, zestawy: toffi oranż, czerń i beż lub mleczna czekolada, borDo i błękit. Pozorny dysonans w połączeniach kolorystycznych.

Garderoba: płaszcz oversize, dopasowany sweter, golf, spódnica midi, wąska lub z koła, krótsze botki z kwadratowym obcasem.

Kolekcjonerka:

Nurt romantyczny. Ktoś, kto gromadzi bibeloty, łączy style i kocha kolekcjonować sztukę. Jest to stylowa mieszkanka paryskiego apartamentu z antykami. Nowa jakość w modzie powstaje z przeszłości i indywidualnego stylu. Trend ten zakłada ubieranie pięknych rzeczy z second handów, posiadających własną historię w nietypowych połączeniach. Vintage, eklektyzm, gabinet osobliwości to słowa kluczowe, które charakteryzują ten trend.

Zara JZ 17/18

Modne dodatki: plisy, hafty, delikatne falbany, wiązania, koraliki, oddzielne wstążki do wiązania pod szyją lub we włosach.

Tkaniny: żakard, wełna czesana, szyfon, wypalany aksamit, satyna, organza i moher.

Kolory: beż w zestawieniu z granatem i bordo, lub beż w zestawie z miodowym brązem, żółcią i butelkową zielenią.

Garderoba: przynajmniej dwa swetry noszone jako zestaw, krótsze spodnie, kuloty, dżinsy vintage, wiktoriańska bluzka z kokardką, spódnica midi, płaszcz samochodowy /do połowy uda/. Drukowane na jedwabiu szaliki z frędzlami, skarpetki do butów na wysokim obcasie, noszone nawet na rajstopach, Kilka warstw swetrów, bluzki wiązane pod szyją.

Pracująca aktywistka:

Aktywna zawodowo „workerka”, twarda sztuka, która podwija rękawy i bierze się do pracy oraz rusza na przysłowiowe traktory. Robotnica w kombinezonie przygotowana do pracy jako spawacz albo operatorka wózka widłowego. W każdym razie naszej bohaterce nie obce są narzędzia pracy typowe dla mężczyzn. Nurt androgeniczny, celowo pozbawiony słodkiej kobiecości. W skrócie jest to modna odzież robocza, a właściwie po prostu uniform. Drugim biegunem jest dziewczyna z biura ubrana w garnitur najlepiej w kratę Księcia Walii. Marynarki zapinane dwurzędowo i spodnie o różnych długościach i kształtach: od szerszych, długich, po wąskie 7/8.

Calvin Klein i Moncler JZ 17/18

Zara JZ 17/18

Modne dodatki: proste kroje, naszywane kieszenie, sprany look, za duże rękawy, surowe krawędzie tkanin.

Tkaniny: filc, płótno, ciężki twil, surowy jeans, sploty jodełkowe, batyst, krata KsięciA Walii.

Kolory: denimowe błękity i granaty, przebite dodatkami w kolorze wina oraz khaki i oliwki w połączeniu z bordo, kolory uniformów.

Garderoba: luźne spodnie szwedy z wysoką talią, krótki sweter z długimi rękawami, luźna, jeansowa kurtka /także długa/ szerokie jeansy, długa koszula a la męska na guziki. Oversize w kurtkach płaszczach i prochowcach, ogrodniczki oczywiście za duże.

Zara JZ 17/18

 

Zara JZ 17/18

Must Have sezonu czyli „Musisz to mieć”:

Przygotowałam dla Was listę must have’ów do zakupu.

Są to gorące kawałki nowych trendów obowiązkowe w nowej, sezonowej szafie.

Zara JZ 17/18

  1. Futerko najlepiej z imitacji sztucznej lamy
  2. Długa truckerka
  3. Sweter z golfem i koniecznie za długim ręlawem
  4. Beret z naszytymi perełkami
  5. Bluzka z wiązaniem przy szyi
  6. Spodnie z kontrastowymi lampasami
  7. Kuloty 3/4 lub 7/8
  8. Puchówki oversize, może być płaszcz lub kurtka
  9. Czerwone lub bordowe botki, najlepiej aksamitne

Na facebooku przygotowuję także plansze z tzw  #FASHION ALERT czyli to co warto kupić sobie od razu i co jest sezonowym „know how”.

Zapraszam Was serdecznie na mój fanpage, a także na instagram;)

Pozdrawiam Beata

 

 

 

Zapisz

Złoto Andaluzji ma kolor oliwy

Oliwa wszędzie, o tysiącu smaków i tysiącu odcieni złota to właśnie Andaluzja. Nie wiadomo czy się w niej kąpać czy nią delektować. Podobno uprawia się tu 75% zbiorów całej Hiszpanii. Oliwa, wino, słońce, morze i Góry Śnieżne, pyszna kuchnia i zapierające dech w piersi zabytki. Jakby wszystkie marzenia zamknięto w jedną szkatułkę:)

Velez de Benaudalla to mała miejscowość położona między górami na obszarze Andaluzji. Domy budowane jeden przy drugim przecinają wąskie uliczki na szerokość samochodu. W centrum prawie każdej małej miejscowości znajduje się kościół, a wzgórze zdobią zamki obronne lub mauretańskie wieże. Często jednak można spotkać się z dość ciekawym podejściem do pokazywania swoich zabytków. Zabytkowa wieża Castillo De Los Ulloa w naszej miejscowości cały lipiec była zamknięta dla zwiedzających, a w sierpniu zaszczytu zwiedzania doświadczyć można tylko w piątki. Za to małą ilość przeżyć kulturalnych zrekompensujecie sportowo. Na ok. trzy tysiące mieszkańców w miejscowości znajdują się cztery boiska sportowe. Pozazdrościć. W Velez są także ogrody Nasrid Garden z egzotycznymi roślinami do podziwiania np. drzewem migdałowym, a nieopodal znajduje się regionalne muzeum wina i oliwy z całej Andaluzji /Museo del Aceite Andaluz/.

Klimatyczna posesja nr 13 w Velez de Benaudalla

Chodniki zdobione kamykami, układanymi w fantazyjne wzory.

Oliwa o tysiącu smaków z pobliskiego muzeum

Cudownie było mieszkać w starym, andaluzyjskim domu z końca XIX wieku /ponoć właścicielem był producent kukurydzy/. Dom przetworzony na hotel posiadał wieżę i piękny hol z oryginalną stolarką i podłogami, pozostałymi tu po pierwszych właścicielach. Historia domu historią, ale największa atrakcją okazał się basen. Idealne rozwiązanie na przetrwanie tutejszych upałów /na pewno nie był z XIX wieku, bez obaw:)/. Zgodnie z trendami opisywanymi przeze mnie w stylizacjach plażowych, na wodzie dryfowaliśmy na dwóch kawałkach pizzy pepperoni.

Widok z małego tarasu naszej posesji na Sierra Nevada.

Typowo andaluzyjski hol ze stylową lampą.

Pokój w stylu hiszpańskim

Aż się chce dryfować po basenie…

Chillout…

Wybrzeża Hiszpanii są piękne i pełne górzystych plaż, są też plaże miejskie: długie, nudne i bez wyrazu. Kiedy jestem w nowym miejscu zawsze staram się wyszukać mniejsze, bardziej kameralne miejsca, takie, które pokazują przyrodę i piękno nabrzeża. Jest jednak dodatkowy aspekt podziwiania natury w całej swej odsłonie. Ostrzegam wszystkich tekstylnych, że na mniejszych plażach andaluzyjskich napotkacie spore ilości naturystów. Cały rok myślę o ubieraniu mężczyzn to na wakacjach musiałam podziwiać tych w stroju Adama… taki los. Serra Nevada czyli Góry Śnieżne: trój-tysięczniki, którym Andaluzja zawdzięcza swoje piękno łączą się z Morzem Śródziemnym niekiedy w bardzo efektowny, stromy sposób. Nie wiem czy na zdjęciach zdołałam to uchwycić, ale były momenty kiedy zamiast skupiać się na pejzażu w połączeniu z własną aparycją myślałam ilu straciło życie próbując zrobić efektownego selfika:).

Bardzo wysoko…

Na andaluzyjskich plażach wcale nie jest nudno.

Plaże Andaluzji nie są piaszczyste, zazwyczaj należy wyposażyć się w buty bowiem kamyki czasem utrudniają przyjemne wejście do wody. Wspomnę także, że woda nie zawsze jest tak ciepła jakby sobie człowiek życzył. Choć nam: ludziom z nad Bałtyku nie straszna krioterapia, mój średni czas wejścia do wody był dłuższy niż w Grecji. Może Śródziemne ma niekiedy zimne prądy oceaniczne, które poczujesz choćbyś nie chciał. W wodzie czyhają na nieświadomych turystów potwory…

Playa La Joya

Już się cieszysz, że dzisiaj posnurkujesz, a tu nagle trach…coś cię prądem popieściło i parzy. Jest to piękna, galaretowata istota zwana meduzą, której trudno zarzucić premedytację, bo nie ma mózgu. Prezentuje się jednak naprawdę efektownie. Wg. tubylców po takim poparzeniu właściwie nic się nie dzieje, można jedynie zastosować zgadnijcie co…oliwę na ranę i przejdzie. Pozostaje pytanie czy meduzy andaluzyjskie są jedynie tak małych rozmiarów jak na załączonym zdjęciu. Cały horror z meduzą w tle odbywał się na pięknej plaży de La Rijana.

 

Playa de La Rijana

Potwór wód hiszpańskich, złowiony na paletkę.

Plaża de Maro

Dość znana plaża Andaluzji okrzyknięta drugą, najpiękniejszą plażą Costa del Sol, a to z tytułu spadających, efektownych wodospadów oraz wąwozów górskich, do których dopływa się kajakami. Niestety wszystkie kajaki do końca dnia były zarezerwowane. Na otarcie łez Pani z wypożyczalni pocieszyła mnie, że o tej porze roku nie ma wodospadów, jest po prostu za sucho.

Playa de Maro

Kajaki do wypożyczenia jak się ma farta:)

Jest sprawą oczywistą, że nie leżę całymi dniami na kamienistych plażach.

Podczas naszej wyprawy udało się nam zwiedzić Malagę, Granadę i oczywiście Gibraltar.

Malaga / Costa el Sol

Ponad półmilionowe miasto Malaga na wybrzeżu Costa del Sol słynie z wina i Picassa. Wino jest tu uprawiane ze specjalnej odmiany winogron Pedro Ximenez i Moscatel. Może dlatego lody malaga maja w sobie rodzynki? hmm…

Co warto zobaczyć w Maladze? Mury świetnie zachowanego zamku Gibralfaro z XIV w oraz twierdzy Alcazaba /wpływy mauretańskie/. Zaczęliśmy zwiedzanie od ruin, dlatego na twierdzę nie poszli wszyscy. Niektórzy uczestnicy naszej wyprawy byli wyczerpani upałem. Pamiętaj, że skąpane w słońcu miasto przez około 300 dni w roku gwarantuje kąpiel w sosie własnym kiedy zwiedzasz niezacienione mury zamków andaluzyjskich /taka dygresja/. Plusy: prawie nie chce ci się jeść, minusy: bardzo chce ci się pić dlatego na wyprawach w miejską dżunglę zabieraliśmy przynajmniej dwa litry wody. W obiektach, gdzie zwiedzanie trwa jakiś czas znajdziesz specjalne krany z wodą pitną, z których polecam, korzystajcie. To podstawa przetrwania w takim słońcu.

Port w Maladze

Panorama Malagi

Wieża fragment Gibralfaro, Malaga

 

Zamek Alcazaba, Malaga

Rico zwiedza zabytki Andaluzji komfortowo:)

Malaga to przepiękna katedra, ruiny teatru rzymskiego, port handlowy i rybacki, a co najfajniejsze: klimatyczna starówka z pysznymi lodami gdzieś w środku.

Miasto posiada muzeum z pracami Pablo Picasso. Artysta urodził się właśnie tu. Jeżeli chcecie zwiedzić to Muzeum warto bilet zarezerwować on line. Niestety my staliśmy w kolejce, która wydawała się długa, ale okazało się, że zmniejszała się ona całkiem sprawnie i czas oczekiwania trwał może 15 min. Koszt wejścia: 7 Euro – kolekcja podstawowa, a z wystawami towarzyszącymi 10 Euro. Na miejscu pobierasz elektroniczny przewodnik i o każdym dziele możesz się z niego sporo dowiedzieć. W muzeum zobaczysz przekrój twórczości Pabla Picassa od jego wczesnych prac po wszelkie działania pozamalarskie: ceramikę czy rzeźbę.

Mistrz Picasso mówi, ja słucham…

Gibraltar: Wielka Brytania wita Afrykę

Musieliśmy tu dotrzeć. Takie było założenie od samego początku wyprawy. Od naszej miejscowości było to 250 km, ale muszę przy okazji dodać ku chwale hiszpańskiej infrastruktury tras, autostrad i ścieżek, że drogi są cudownej jakości, a oznaczenia kierunków i miejsc na najwyższym, logistycznym poziomie. Ludzie… tu się trafi wszędzie bez nawigacji, każda wioska ma swój znak drogowy, a skrzyżowania zostały wyparte przez mniej kolizyjne ronda, cud świata…

Kiedy dojeżdżasz do Gibraltaru masz dwie możliwości: albo zostawisz auto na dużym parkingu po stronie hiszpańskiej /ok 15 E/ i dalej przejdziesz na piechotę przez pas startowy, by w ten sposób przekroczyć granicę hiszpańsko-brytyjską, albo przejeżdżasz ją samochodem i jakimś cudem /nam się on zdarzył/ zaparkujesz pod kolejką linową, która powiedzie cię na szczyt Upper Rock czyli najważniejszego punktu wycieczki. Uwaga: nie parkuj na żółtych liniach, są zarezerwowane dla mieszkańców, niebieskie linie są płatne, białe linie parkingowe są bezpłatne. Gibraltar to 6,5 km2 powierzchni dlatego zaparkowanie graniczy z cudem. Alternatywa:  Jeśli jesteś w GB na piechotę, kupujesz bilet na miejski autobus z widokowym dachem i dojeżdżasz do kolejki podziwiając przy okazji miasto. Uwaga dla wszystkich, którzy chcą wjechać kolejką na górę. Zarezerwujcie bilety on line bo w tej kolejce poczekacie. Na tych, którzy nie mają siły i cierpliwości, czekają naganiacze. Zachęcają, aby skorzystać z busów, które dowiozą cię na szczyt. Zabawa ta to koszt ok. 20 E, do tego dochodzi koszt biletu dla osoby dorosłej 22 E czyli wjazd, zjazd i zwiedzanie jaskini Św Michała /warto-piękne widoki i chłodno, jak to w jaskini:) /.

Upper Rock, Gibraltar i niesamowite widoki

Liczy się selfie z fajnym backstage:) Magot gibraltarski we własnej osobie.

Kolejka – jazda nią jest krótsza niż kolejka po bilety 🙁

Skała Gibraltarska

Na górze czeka super atrakcja czyli Magoty Gibraltarskie, małpy, które żyją tam i hasają samopas. Koczuje tu 5 rodzin, razem ok 230 osobników. Są one pod ochroną. Doskonale wiedzą, że robią w Gibraltarze za gwiazdy, dlatego fotografują się namiętnie osłabiając czujność turystów, a gdy tamci nie patrzą… zabierają się za plecaki, prowiant i co najgorsze za smartfony i inną elektronikę. Jeśli chcesz przeżyć ekscytujące chwile grozy na Gibraltarskiej Górze to wyjmij kanapkę z szeleszczącej folii… Mówi się, że makaki terroryzują turystów, ale tak naprawdę to turyści terroryzują makaki. Gdyby mi ktoś robił pięćset zdjęć przez pół godziny, a potem leci następna grupa, też bym zaatakowała, i oczy wydrapała… one były dość cierpliwe…

Straty: 1 piwo jabłkowe w puszce, Na zdrowie małpki..

Podwójny selfik w ekstremalnych okolicznościach przyrody.

Gibraltar słynie także z lotniska o wyjątkowo krótkim pasie startowym /zaledwie 1829 m/ i jest zaliczane do jednego z dziesięciu najbardziej niebezpiecznych lotnisk na świecie. Dodatkowo przez środek pasa przebiega czteropasmówka: Winston Churchill Avenue, którą oczywiście zamyka się na czas startu i lądowania samolotu /ok 10 min. przerwy/.

Widoki, które mam pod powiekami są niewyobrażalnie piękne, przejrzystość powietrza pozwala podziwiać Afrykę czyli Maroko. Gibraltar to miejsce, którego energii nigdy nie zapomnisz, połączenie lądów, które okala turkusowe Morze Alborańskie i Ocean Atlantycki.

Gibraltar ma w sercu Polaków szczególne miejsce. Tu w 1943 roku zginął w katastrofie samolotowej  gen. Władysław Sikorski. Miałam okazję zobaczyć w katedrze tablicę upamiętniającą to wydarzenie. nad tablicą widnieje kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej z Jasnej Góry. Pięknie i smutno.

Co jeszcze Gibraltar ma do zaoferowania…Tax Free w naprawdę wielu sklepach. Tym razem zamiast biżuterii /poza małym wyjątkiem/ wszyscy bez względu na płeć kupowali whisky. Wybór smaków powalał, ceny do 50% off czyli gibraltarski raj po prostu…

Wystawa, przed którą stała spora publika…męska publika:)

 

Smacznie zjedliśmy w restauracji Mamma Mia. Kuchnia włoska, naprawdę dobra, kelner intelektualista-profesjonalista i przebitka funta do euro całkiem nieopłacalna. Na Gibraltarze płać w funtach brytyjskich, bo po przeliczeniu na euro możesz stać się bankrutem. Warto na to zwrócić uwagę. My płaciliśmy kartą kredytową…

Ciekawostka:)

Tak smaczną lazanię jak w Mamma Mia jadłam tylko w Wenecji, polecam.

Granada / Costa Tropical

Piękne miasto. Tu właśnie w starej części Granady na wzgórzach znajduje się słynna Alhambra: perła architektury arabskiej. Spory kompleks zawiera wpływy mauretańskie, ale także hiszpańskie. Od wieków była to siedziba władców Granady. Alhambrę trzeba zobaczyć. Połączenie architektury, która zawiera oszałamiające detale, niesamowite ogrody z fontannami, łaźnie i harem nie sposób opisać. Po prostu warto tam być.

Na ten obiekt rezerwujcie bilety on line. Alhambra nie ma oficjalnej strony, na której możesz kupić  bilety, kupujesz je na stronie biura turystycznego. Warto wiedzieć. Jeśli kupisz bilet na Pałac Nazaries to zwróć uwagę, że jest on na określoną godzinę. Jeżeli się spóźnisz nie zostaniesz wpuszczony ponieważ ilość zwiedzających jest regulowana. Dodam, że aby wejść do pałacu staliśmy w długiej kolejce. Całą resztę Alhambry zwiedzasz w swoim tempie i jak chcesz. Zwiedzanie umili ci zapach tysiąca róż, które są wszechobecne w pałacowych ogrodach.

Widok na starą część miasta Granada

Katedra w Granadzie

Zaledwie mały fragment Alhambry w Granadzie

 

Pałac Nazaries: szczególny punkt na mapie Alhambry, piękno architektury nie do opisania.

Fragment kolumnady znajdującej się w pałacu Karola V w Alhambrze XVI wiek

Spacerując po uliczkach kompleksu trafisz na mnóstwo małych sklepików, w których kupić można naczynia zdobione starymi technikami sztukaterii inkrustacji, fragmenty kopii mozaik z pałaców Alhambry lub pamiątkowy wachlarz, którego nie zawahasz się użyć zaraz po wyjściu ze sklepiku.

Pod Pałacem Karola V można napić się całkiem smacznej kawy i posiedzieć w cieniu drzew podziwiając piękno starej architektury.

Zmęczeni zwiedzaniem /od 12.00- do 18.00/ wpadliśmy do knajpki na zimne frappe z bitą śmietaną w stylowym, a co najważniejsze, klimatyzowanym wnętrzu. Jedni pili frappe, inni moccę jeszcze inni białą czekoladę. Rozpusta w andaluzyjski, biały dzień.

Nic dodać, nic ująć…

Granada to także piękna katedra, niestety wnętrze było już zamknięte dlatego pozostało nam podziwiać zabytkową starówkę.

Za co Granadzie wystawiam najlepsze noty?

Za zacienienie ulic specjalnymi półprzezroczystymi osłonami. Spacer po takiej ulicy jest boski.

Osłony przeciwsłoneczne na ulicach Granady

Informacja.

Jadąc do Granady czy Malagi najlepiej jest szukać publicznych parkingów miejskich. Publiczny nie znaczy bezpłatny. Płacisz ok. 2 E za godzinę czasem więcej.

Planując miejskie wycieczki zawsze przeplatamy je tzw. plażówką.

Jedna z dzikich, prawie niedostępnych plaż Andaluzji

 

La Herradura Playa de Cantarrijan

Ciekawostką jest to, że nad samą plażę zabiera cię bus, nie dojedziesz do niej własnym autem 2 E w tę i z powrotem. Ukryta między bardzo wysokimi skałami, zapewnia przepiękne widoki. Zatoczka jest pełna niekiedy sporej wielkości ryb, które potrafią jeść chleb z ręki. Tu piłam najpyszniejsze frappe i zrobiłam najpiękniejsze zdjęcia z wysokości /do tej pory przeżywam/. Pamiętajcie na mniejszych klimatycznych plażach spotkacie się z dużą ilością naturystów.

Playa de Cartarrijan La Herradura

Playa El Muerto

Ciekawostką są klimatyczne, kamienne schody, które idealnie komponują się ze skałami, tworzącymi niepowtarzalny styl tego miejsca.

Plaża posiada dwie zatoczki ta bardzie odsunięta od wejścia jest bardziej naturystyczna. Wysokie skały szybko dalą cień czyli plaża doskonała do czytania książek. Woda była jednak zimna, a co z tego wynika kąpiel była krótka:).

Playa El Muerto

Playa La Joya

Na tę plaże trzeba wiedzieć jak dojechać, a potem zejść po masakrycznie wysokich schodach /właściwie nie zejście jest problematyczne, tylko wejście/.

Plaża ma nieco abstrakcyjne oznakowanie, a mianowicie trzy białe, sporych rozmiarów sześciany, które jakby staczały się ze skarpy do morza. Nie wiem czy to pretekst artystyczny, ale wygląda niesamowicie. Na dole widoki jeszcze lepsze bo to naprawdę jest plaża nudystów z naciskiem na panów. Doszłam do praktycznego wniosku, że po trzeciej plaży zobojętniałam na wszelkie naturystyczne widoki:) Można? Można.

Piękne skałki w kształcie półksiężyca i mała zatoczka, klimat południa Hiszpanii. Za klimat pięć gwiazdek, za nudystów jedna /sorry, ale jestem z frakcji tekstylnych/.

Playa La Joya

Atrakcją, której nie mogę pominąć był niedzielny festyn w naszej miejscowości. Połączony z Mszą Święta i chrzcinami małej Andaluzyjki skutkował paradą składającą się z wozów ustrojonych na lokalną nutę, parady koni andaluzyjskich oraz procesji parafian, ubranych odświętnie. To właśnie strój zrobił na mnie największe wrażenie. W skrócie wyraziste grochy i falbany oraz opaski ze sztucznymi kwiatami na głowach Pań.

Kobiety w spódnicach w wielkie grochy, koniecznie z opaskami w kwiaty na głowach, wystrojone niezależnie od wieku. Fiesta w Andaluzji.

 

Hiszpanie jedzą znakomicie.

Kuchnia jest pyszna, bogata w owoce morza, ale także mięso. Tapas czyli przekąski, to całe morze propozycji przepysznych smaków, które podawane są po to, by goście nie czekali głodni przy stole na zamówione potrawy. Paella z frutti di mare czy z homarem, ośmiornica z pieczonymi ziemniakami i brązowym cukrem, grilowane polędwice czy kalmary, pikantna kiełbasa chirozo. Posta by nie starczyło żeby te wszystkie pyszności opisać.

Najlepsza restauracja w miasteczku z wybitną ośmiornicą w tle, polecam:)

Wybitna ośmiornica z ziemniakami w sosie przypominającym beszamelowy, posypana grubym brązowym cukrem, nieziemskie przeżycie wierzcie mi…

 

Paella z frutti di mare czyli ryż z owocami morza, paelle jedzą na różne sposoby nawet w wersji de lux z homarem.

Popularne tapas, podawane do napojów, tu bułka z klopsami z chirozo w sosie pomidorowym

Sangria czyli lekki napój na bazie wina i owoców oraz tapas, wegetariański hamburger: zestaw podany w Nacimiento.

Jak ktoś ma ochotę na ośmiornicę, tu w wersji grilowanej. Zachwyt nad jej podaniem trwał długo:)

Co warto przywieźć z Andaluzji:

Kastaniety, oliwę, wino, jamon /wędzona hiszpańska szynka, coś jak włoskie prosciutto/, oliwki oraz…gadżet z marki Ale Hop.

Jak już dorwałam jakiś wachlarz to oczywiście w donaty…

Ze stolicy Flamenco przesyłam Wam gorące uściski. Hiszpania jest naprawdę piękna. Nie przejmujcie się nieznajomością angielskiego, tubylcy rzadko „spikają”, bardziej przyda się język migowy:)

Ola!

Beata

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Sztuczki stylizacyjne Lato 2017

okulary Prada, topy H&M

Stylizacja na plaży nie musi być nudna.

Jaki kostium plażowy, kąpielowy czy bikini wrzucić na swoje boskie ciała już wiecie z ostatniego posta. W tym temacie jednak moje porady stylistyczne nie mogą się zakończyć. Nie wyczerpałam tematu:).

#1 Klapki basenowe:

Oprócz pięknego kostiumu na plaży występujemy w zestawie, który powinien zawierać pikantne nowinki stylizacyjne i wywoływać efekt „Wow”. „Dreptamy” po piasku w gustownych klapkach, które występują w tym sezonie w wielu szalonych wariantach. Zanim zatem oczarujemy za pomocą ciała koleżanki i kolegów na plaży zacznijmy od niewerbalnych komunikatów stylizacyjnych czyli „pojechanych” klapek.

worki Allegro, klapki Paris DeeZee.pl

klapki: Adidas, Nike, Diesel, worek Nike, Allegro

#2 Pareo vel Sarong

Cudowny kawałek tkaniny, który ratuje nasz wizerunek lub co innego jeżeli wybierasz się do plażowej kawiarni i nie wypada błądzić tam w samym bikini lub kiedy nie zdążyłaś spaść na wadze i potrzebujesz sposobu jak zamaskować co nieco:) Pareo jest zaczarowanym kawałkiem tkaniny z którego wykombinujesz : spódnicę, sukienkę, top, bluzkę, chustę na głowę lub turban. Jeśli nie pareo to narzutki i peniuary, od cieniutkiej bawełny czy wiskozy w składzie po białe koronki, które niesamowicie efektownie wyglądają na opalonym ciele.

pareo H & M, okulary od lewej Fendi, Bershka

 

#3 Kapelusz  letni:

np.” słomkowy”. Cud designu plażowego, który w letniej modzie będzie zawsze miał swoje miejsce. Jest cały wachlarz kształtów do wyboru, od klasycznej fedory po panamę. Cudowne akcesorium, które rewelacyjnie zamyka letnie stylizacje przy kostiumach kąpielowych i przy sukienkach w stylu boho. Co jednak najważniejsze chroni naszą urodę i zdrowie.

kapelusze H&M, bransoletki internet

 

#4 Bejsbolówka:

to hit tego lata. Pojawiła się jako alternatywa do kapelusza i w wersji drukowanej kolorowej czy satynowej podbiła serca plażowych elegantek.

czapki Bershka

 

#5 Okulary:

Co możesz zrobić, aby wykazać się znajomością mody na plaży ? Założyć najmodniejsze okulary: Poniżej parę fajnych propozycji, które rzuciły mi się w oczy …i polecam.

okulary: Courreges, Sama, Garrett Leight, Eyevan7285

okulary Fora, Westward leaning, H&M, Jaques Marie Mage

 

#6 Chustka gawroszka:

Hitem jest chustka na głowę, wiązana na kilkanaście sposobów. Wszystko po to, aby nie przegrzać głowy, bo na słonecznych plażach jest o to zadziwiająco łatwo lub aby opanować fryzurę na wietrze…modnie opanować:).

chustki Bershka

 

#7 Biżuteria:

Z plażowej biżuterii powraca bransoletka na nogę. Skrzące się na brązowej kostce łańcuszki wyglądają seksownie i szykownie dlatego może warto zaopatrzyć się właśnie w taki dodatek na plażę.

fotki na nogach Pinterest, biżuteria Selfie Jewellery

#8 Koszyk:

Jeżeli masz słomkowy kapelusz, który kojarzy się z naturą to zainwestuj w ratanowy koszyk z frędzlami lub z kawałkami płóciennych, obrusowych tkanin. Jeśli udało ci się zainwestować w cukierkowe, plastikowe klapki to do kompletu proponuję klasycznego O Baga w wersji z otworem na matę plażową.

koszyki internet

#9 Na koniec fryzura kompatybilna z roślinnością na plaży:) Cudownie stylowo zebrane włosy w koczek  lub parę warkoczyków zawiązanych w kucyk. Można także stosować opaski czy daszek zasłaniający wzrok przed słońcem.

fryzury ZARA

 

 

Najlepiej plażową stylizację wykończy…dobra książka. Cudownie jest godzinami nic innego nie robić tylko czytać. To mój ulubiony sport, a Wasz?

Napiszcie proszę jak spędzacie czas na plaży może i ja skorzystam z Waszych inspiracji?

Gorące jak słońce uściski:)

Beata

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Hot Time czyli plaża nas nie przeraża

bikini: Oysho, klapki: Havaianas

Plaża czeka.

Dla tych, którzy zdecydują się na zadanie szyku i błyśnięcie na plażach w Rowach lub na Ibizie parę wskazówek ode mnie czyli trendy w modzie plażowej.

Zacznijmy od początku…

Kostium kąpielowy ma swoją historię ewolucji. Wiecie, że kiedyś do wody wchodziło się po prostu w ciuchach?

Historia kostiumu kąpielowego pokrótce:

Cala historia zaczyna się kiedy elity intelektualne postanowiły zażywać kąpieli morskich tak, by było to zgodne z kodeksem towarzyskim zatem kostium do kąpieli pojawia się w połowie XIX wieku. Wcześniej kąpano się nago, oczywiście raczej nie publicznie, lub w długich, lnianych koszulach.

Początkowo do kąpieli służyły kobietom krótsze suknie i wymyślone na tę okoliczność pantalony, coś na kształt „bloomersów”. Suknie miały długie rękawy, a pod pantalonami konieczne były pończochy i gorset. Specjalne pantofle oraz kapelusz lub tkaninowy czepek były obowiązkowe i stanowiły nieodzowną część strojów kąpielowych. Właściwie łatwiej się było utopić w tym anturażu niż popływać zatem jeszcze bardziej w tym miejscu podziwiamy walecznego ducha naszych przodkiń:).

Stroje kąpielowe z lat dwudziestych XX wieku , źródlo: Internet

Czasy stawały się bardziej wyrozumiałe zatem kostium w ilości warstw nieco się zmniejszał, aż wymyślono kombinezon z dzianiny dla mężczyzn, który łączył spodenki z górą. Możemy uznać, że były to początki jednoczęściowego kostiumu kąpielowego dobrze nam dziś znanego . Z początkiem XX wieku popularyzuje się pływanie dlatego zgodnie z zasadą „potrzeba matką wynalazku” pojawia się kostium kąpielowy. Wszelkie odzieżowe nowości często wprowadzane są zgodnie z postępem technologii w tkaninach zatem pojawienie się mocno elastycznych dzianin zrewolucjonizowało ten specjalistyczny ubiór do kąpieli. Zmiana obyczajowości na mniej pruderyjną pozwala ówczesnym elegantkom na odsłanianie tego i owego, w związku z czym zmienia się forma kostiumu kąpielowego z poziomu ubrania do poziomu bielizny. W latach dwudziestych XX w. projektanci w Paryżu proponują już nie tylko stroje kąpielowe, ale także akcesoria takie jak: kapelusze, czepki i płócienne torby plażowe czyli pełen outfit na plażę.

W 1928 roku australijska firma SPEEDO wprowadza na rynek elastyczny kostium kąpielowy z jedwabnej dzianiny, co stanowi moment przełomowy w podejściu do projektowania kostiumów kąpielowych i plażowych.

Lata trzydzieste proponują stroje zakończone krótkimi spodenkami, pojawia się odsłonięta talia u kobiet.

W 1946 roku pojawia się pierwsze bikini, które spopularyzuje się dopiero w latach sześćdziesiątych. Nazwa dwuczęściowego, skąpego kostiumu wzięła się od atolu Bikini, na którym w latach 40. XX w. Amerykanie testowali broń jądrową . Kostium ten wywołał szok nazwany potem Bikini.

 

Od lat 60-tych bikini przechodzi transformacje od małego, po bardziej zabudowane w zależności do tendencji modowych. Topless pojawia się w drugiej połowie lat 60 tych. Obecnie na brazylijskich plażach spotyka się ciekawy trend, zamiast górnej części kostiumu dziewczyny noszą malowidła /nurt zaczerpnięty ze sztuki malowania ciała tzw. „body painting”/.

Kostium jako perfekcyjna stylizacja.

O sposobie dobierania kostiumu do sylwetki już pisałam dlatego jeżeli chcecie sobie przypomnieć jaka jest najlepsza forma strojów kąpielowych do poszczególnych kształtów zapraszam pod ten link TUTAJ

Instagram on the beach

To co najważniejsze w modzie plażowej to znać najnowsze trendy w plażowych outfitach. Niewyczerpanym źródłem najlepszych inspiracji jest absolutnie instagram dlatego poniżej profile, które warto obserwować i które wam polecam. Jest tu szerzej pokazana strefa inspiracji. Zaglądajcie, jeżeli chcecie wiedzieć jakie firmy śledzić tak, by wiedzieć co jest na topie.

Często wybierając się na plażę zakładamy, że spędzimy tam cały dzień zatem garderoba obejmuje tunikę, pareo, plażowe klapki, okulary słoneczne, kapelusz i najważniejszy plażowy ciuch – krem do opalania, najlepiej z wysokim faktorem.

Trendy w modzie plażowej

Exotic Paradise

Najbardziej widoczny trend na plaży to trend z motywami liści plam i kwiatów oraz egzotyczne rośliny w towarzystwie motyli czy papug. Skojarzenia są oczywiste. Dalekie, dzikie wyspy z białym piaskiem, wysokimi palmami i kokosami. Istny raj.

Paleta barw tej grupy obejmuje odcienie ciemnego granatu, po oliwki i ciemne zielenie. Militarne printy łączone z florą dżungli, płócienne wykończenia kostiumów plażowych lub nity to elementy, które budują „rajskie”skojarzenia. Motywy: liście palm, kwiatów, papugi, węże, ananasy, arbuzy itp.

bikini i strój kąpielowy Oysho, bikini H&M

 

Romantic Song

W romantycznym stylu. Kostiumy niczym robione na szydełku, „arcydzieła-rękodzieła” pięknie prezentują się na opalonych ciałach. Do tego chusty lub narzutki w stylu boho i romantyczna stylizacja jest gotowa. Trochę nawiązań do lat siedemdziesiątych dodaje nieco nostalgii i charakteru „vintage” w tym nurcie. Oprócz koronki znaleźć tu można tak modne w tym sezonie falbany czy frędzle.

Stroje kąpielowe, sukienka i klapki Oysho

Minimal Line

Słowa kluczowe tej grupy inspiracji to: minimalizm, podział, sport  przyszłość. Nurt, który pokazuje kostium kąpielowy w ciekawych krojach i zaskakującej aranżacji sylwetki. Często gładkie dzianiny łączy się, by stworzyć sportowy, energetyczny, plażowo-sportowy look. Większość propozycji to stroje kąpielowe jednoczęściowe, ale oczywiście to nie jest zasadą. Energia naturalnych odcieni kolorów, asymertia i paski, które dadzą ciekawy efekt po opalaniu to cechy charakterystyczne tego trendu.

bikini koturny Ipanema

kostiumy kąpielowe Oysho

 

Past’s Return

Ciekawostką są tu częste nawiązania do lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku lub inspiracje filmem z tamtych lat. Kratki vichy, kokardki, styl pin up girl czy rockabilly, wszystko jest modne. Ważne aby było i zabawnie i wygodnie. Pojawia się też szyk i glamour lat osiemdziesiątych czyli cekiny, połysk i kolorowe kamienie czyli wszystko, aby nie pozostać niezauważoną na plaży:).

Dwa najmodniejsze tegoroczne gadżety na plażę to:

  1. Fantazyjny materac dmuchany w kształtach, które zaskoczą twoich obserwatorów na instagramie i snapchacie:)
  2. Klapki basenowe  w wielu wariantach, w których po plaży idziesz na miasto /hit sezonu/.

Klapki weszły z impetem do stylizacji streetwearowych i tego lata są obowiązkowe.

Materace kupicie na Allegro.pl

Modne klapki Renee.pl, Born2be.pl, Bershka, Adidas, Melissa, Marquiz , okulary sloneczne Zara

 

Życzę Wam pięknego lata, słońca, pogody i relaksu:)

Beata

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

This site uses cookies. Find out more about this site’s cookies.